Kościół wobec ewolucji
Stanowisko Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski
1. Zagadnienie ewolucji staje siÄ™ dzisiaj na nowo przedmiotem sporów i dyskusji. Z jednej strony pewne Å›rodowiska ateistyczne usiÅ‚ujÄ… zastÄ™pować chrzeÅ›cijaÅ„skÄ… naukÄ™ o stworzeniu ideologicznym, materialistycznym ewolucjonizmem. DziaÅ‚ania te majÄ… niezwykle szeroki zasiÄ™g: od gÅ‚oszenia “przypadku” jako źródÅ‚a wszystkiego, co istnieje, przez przyjÄ™cie “Å›lepych siÅ‚ natury” (dobór naturalny, konkurencja, tzw. teoria “samolubnego genu”), jako wyłącznych siÅ‚ sprawczych w procesach ewolucyjnych, aż po neoliberalnÄ… gospodarkÄ™ bezlitosnej konkurencji i eliminacji sÅ‚abszych oraz programy wychowawcze usuwajÄ…ce Boga ze sfery życia czÅ‚owieka i wiążące nas wyłącznie ze Å›wiatem natury. Po drugiej stronie stojÄ… przedstawiciele fideistycznego kreacjonizmu, którzy interpretujÄ… dosÅ‚ownie biblijne opowiadanie o stworzeniu Å›wiata. UstalajÄ… oni wiek ziemi na kilka tysiÄ™cy lat oraz uznajÄ… istnienie jedynie tej liczby gatunków, które zostaÅ‚y powoÅ‚ane do życia na poczÄ…tku i nie ulegajÄ… żadnym zmianom ewolucyjnym. Na tej podstawie kwestionujÄ… nauczanie o ewolucji w szkole. Jest rzeczÄ… oczywistÄ…, że zastÄ…pienie wiary w StwórcÄ™ materialistycznym ewolucjonizmem jest dla chrzeÅ›cijanina nie do przyjÄ™cia. Ale także fundamentalistyczny kreacjonizm nie jest zgodny z naukÄ… katolickÄ….
2. Kard. Christoph Schönborn podejmujÄ…c zagadnienie “Stworzenie a ewolucja” w cyklu katechez, wygÅ‚oszonych w katedrze wiedeÅ„skiej w latach 2005-2006, stwierdziÅ‚, że KoÅ›ciół jest zarówno za jasnym rozgraniczeniem kompetencji nauk matematyczno-przyrodniczych i myÅ›li religijnej, jak i za ich spotkaniem wokół zagadnienia prawdy i ostatecznych pytaÅ„ czÅ‚owieka. Spotkanie to jest możliwe, bowiem wiara chrzeÅ›cijaÅ„ska od poczÄ…tku byÅ‚a przeÅ›wiadczona, że mamy możliwość uchwycenia naszym rozumem prawdy o Stwórcy i Jego relacji do Å›wiata. Z kolei nauki zakÅ‚adajÄ… istnienie rozumnego planu, projektu (design): gdyby rzeczywistość byÅ‚a chaosem, u którego źródeÅ‚ miaÅ‚by stać przypadek, nie byÅ‚oby ani czego poznawać, ani badać. Kopernik, Galileusz, Newton, Planck prowadzili swoje poszukiwania w przekonaniu, że wiara w stworzenie jest podstawÄ… naukowych badaÅ„ natury; że w nauce idzie o to, aby czytać z ksiÄ™gi stworzenia; że Bóg daÅ‚ nam rozum, abyÅ›my potrafili odcyfrować tÄ™ ksiÄ™gÄ™.
3. KoÅ›ciół – odrzucajÄ…c ideologiczny ewolucjonizm i fideizm – jest żywo zainteresowany zagadnieniem ewolucji, które w ostatecznym wymiarze dotyka tych samych pytaÅ„, na które daje odpowiedź wiara: SkÄ…d pochodzimy? DokÄ…d zmierzamy? Jaki jest nasz poczÄ…tek? Jaki jest nasz cel? (por. KKK 282). Wspólnota wierzÄ…cych z uznaniem spoglÄ…da na poszukiwania kosmologii, astrofizyki, biologii, fizyki, chemii i najróżniejszych nauk humanistycznych, które wspaniale wzbogaciÅ‚y naszÄ… wiedzÄ™ o wieku i wymiarach wszechÅ›wiata, o powstawaniu form żywych oraz o pojawieniu siÄ™ czÅ‚owieka. SkÅ‚aniajÄ… nas one do podziwu dla wielkoÅ›ci Stwórcy, do postawy wdziÄ™cznoÅ›ci za wszystkie Jego dzieÅ‚a oraz za rozum i mÄ…drość, których udziela On uczonym i badaczom (por. KKK 283). Warto pamiÄ™tać, że już w 1950 r., w Encyklice “Humani generis”, Papież Pius XII, uwzglÄ™dniajÄ…c stan badaÅ„ naukowych swojej epoki, a zarazem wymogi stawiane przez teologiÄ™, uznawaÅ‚ doktrynÄ™ “ewolucjonizmu” za poważnÄ… hipotezÄ™, godnÄ… rozważenia i pogłębionej refleksji. Pius XII sformuÅ‚owaÅ‚ przy tym dwa warunki: nie należy przyjmować ewolucjonizmu w taki sposób, jak gdyby byÅ‚a to już nauka pewna oraz jak gdyby można byÅ‚o abstrahować od tego, co o poczÄ…tkach Å›wiata i czÅ‚owieka mówi Objawienie (BF V 37-39).
4. Dziesięć lat temu, 22 października 1996 roku, w przesÅ‚aniu “Magisterium KoÅ›cioÅ‚a wobec ewolucji”, skierowanym do czÅ‚onków Papieskiej Akademii Nauk, na ten temat zabraÅ‚ gÅ‚os Jan PaweÅ‚ II. “Nowe zdobycze nauki – stwierdziÅ‚ wtedy Papież – każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymÅ› wiÄ™cej niż hipotezÄ…. Zwraca uwagÄ™ fakt, że teoria ta zyskiwaÅ‚a stopniowo coraz wiÄ™ksze uznanie naukowców w zwiÄ…zku z kolejnymi odkryciami dokonywanymi w różnych dziedzinach nauki. Zbieżność wyników niezależnych badaÅ„ – bynajmniej niezamierzona i nieprowokowana – sama w sobie stanowi znaczÄ…cy argument na poparcie tej teorii” (4).
5. Każda teoria jednak – kontynuowaÅ‚ Papież – domaga siÄ™ ciÄ…gÅ‚ej konfrontacji z faktami, uwzglÄ™dniania nowych danych oraz refleksji nad pojÄ™ciami zapożyczonymi z filozofii. JeÅ›li chodzi o zagadnienie ewolucji, wiemy dobrze, że niektóre wykopaliska sÄ… niepewne, wielu tzw. ogniw brakuje, a sposoby wyjaÅ›niania mechanizmów sÄ… bardzo różnorodne. Obok interpretacji naukowych, wÅ‚aÅ›ciwie zdajÄ…cych sprawÄ™ z tych trudnoÅ›ci i nie przekraczajÄ…cych swoich kompetencji, istniejÄ… interpretacje materialistyczne i redukcjonistyczne, podszywajÄ…ce siÄ™ pod naukÄ™. Toteż – twierdzi Jan PaweÅ‚ II – “w rzeczywistoÅ›ci należy mówić nie tyle o teorii, ile raczej o teoriach ewolucji. [...]. Ich ocena należy do kompetencji filozofii, a dalej – do kompetencji teologii” (4). ChrzeÅ›cijanin, a zwÅ‚aszcza chrzeÅ›cijanin, bÄ™dÄ…cy biologiem, filozofem czy teologiem, ma zatem prawo oczekiwać od nich odpowiedzi na pytanie, w jakiej relacji pozostajÄ… poszukiwania na temat ewolucji do jego wiary i jaki stwórczy plan stoi za tym wielkim procesem, badanym dzisiaj przez tak liczne nauki.
6. Katechizm KoÅ›cioÅ‚a Katolickiego formuÅ‚uje takÄ… oto odpowiedź: “Stworzenie ma wÅ‚aÅ›ciwÄ… sobie dobroć i doskonaÅ‚ość, ale nie wyszÅ‚o caÅ‚kowicie wykoÅ„czone z rÄ…k Stwórcy. Jest ono stworzone «w drodze» (in statu viae) do ostatecznej doskonaÅ‚oÅ›ci, którÄ… ma dopiero osiÄ…gnąć i do której Bóg je przeznaczyÅ‚. Bożą OpatrznoÅ›ciÄ… nazywamy zrzÄ…dzenia, przez które Bóg prowadzi swoje stworzenie do tej doskonaÅ‚oÅ›ci” (302). W rozumieniu chrzeÅ›cijaÅ„skim Bóg nie tylko uczyniÅ‚ swoje stworzenie, lecz jest Tym, który wciąż podtrzymuje je w istnieniu, pozwala mu rozwijać siÄ™ i prowadzi ku wÅ‚aÅ›ciwemu celowi.
7. UrzÄ…d Nauczycielski KoÅ›cioÅ‚a jest zainteresowany kwestiÄ… ewolucji szczególnie ze wzglÄ™du na osobowÄ… godność czÅ‚owieka. Nie jest przecież tajemnicÄ…, że istniejÄ… ewolucjonizmy, które redukujÄ…c czÅ‚owieka do poziomu wyżej zorganizowanego zwierzÄ™cia, z jednej strony podporzÄ…dkowujÄ… go spoÅ‚eczeÅ„stwu, z drugiej zaÅ› – nadmiernie eksponujÄ… i eksploatujÄ… znaczenie jego potrzeb materialnych i instynktów. Jest to sprzeczne z powszechnym doÅ›wiadczeniem, wskazujÄ…cym, że jednostka ludzka – ze wzglÄ™du na swojÄ… godność osobowÄ… – nie może być podporzÄ…dkowana gatunkowi ani spoÅ‚eczeÅ„stwu jako Å›rodek czy narzÄ™dzie. KoÅ›ciół zawsze nauczaÅ‚ o tajemniczej jednoÅ›ci pierwiastka cielesnego i duchowego w czÅ‚owieku. “StanowiÄ…c jedność cielesnÄ… i duchowÄ… – czytamy w Konstytucji “Gaudium et spes” II Soboru WatykaÅ„skiego – czÅ‚owiek przez samÄ… swojÄ… cielesność łączy w sobie elementy Å›wiata materialnego, tak że przez niego osiÄ…gajÄ… one swÄ… głębiÄ™ [...]. CzÅ‚owiek nie błądzi, jeżeli uważa siebie za istotÄ™ wychodzÄ…cÄ… poza cielesność, a nie tylko za czÄ…stkÄ™ natury czy anonimowy element spoÅ‚ecznoÅ›ci ludzkiej. GłębiÄ… swojÄ… przerasta bowiem całą rzeczywistość materialnÄ…” (14). Dlatego w “Katechezie” z 16 kwietnia 1986 roku Jan PaweÅ‚ II, odwoÅ‚ujÄ…c siÄ™ do wspomnianej encykliki Piusa XII, stwierdziÅ‚, że z punktu widzenia nauki wiary nie widać trudnoÅ›ci, gdy chodzi o uzgodnienie z ewolucjonizmem problemu pochodzenia czÅ‚owieka co do ciaÅ‚a [...]. Ta sama nauka wiary niezmiennie utrzymuje, że duchowa dusza ludzka zostaÅ‚a stworzona bezpoÅ›rednio przez Boga. [...]. CiaÅ‚o ludzkie, pozostajÄ…ce w ustalonym przez StwórcÄ™ porzÄ…dku siÅ‚ witalnych, mogÅ‚o siÄ™ stopniowo uksztaÅ‚tować z istniejÄ…cej uprzednio materii ożywionej. Natomiast materia nie jest sama z siebie zdolna wyÅ‚onić duchowej duszy, która stanowi ostatecznie o «uczÅ‚owieczeniu »” (7).
8. Czy jednak gÅ‚oszÄ…c tezÄ™ o tak radykalnej, duchowej różnicy czÅ‚owieka ze Å›wiatem natury nie negujemy owej ciÄ…gÅ‚oÅ›ci fizycznej, która wydaje siÄ™ stanowić nić przewodniÄ… badaÅ„ nad ewolucjÄ…, podejmowanych na pÅ‚aszczyźnie nauk szczegółowych? – pytaÅ‚ Jan PaweÅ‚ II przed dziesiÄ™ciu laty. “Analiza metody stosowanej w różnych dziedzinach wiedzy – odpowiadaÅ‚ – pozwala pogodzić ze sobÄ… te dwie wizje [...]. Nauki doÅ›wiadczalne z coraz wiÄ™kszÄ… dokÅ‚adnoÅ›ciÄ… badajÄ… i opisujÄ… wielorakie przejawy życia umieszczajÄ…c je na skali czasowej. Moment przejÅ›cia do sfery duchowej nie jest przedmiotem obserwacji tego rodzaju. Może ona jednak ujawnić – na pÅ‚aszczyźnie doÅ›wiadczalnej – caÅ‚y zespół bardzo ważnych oznak specyficznoÅ›ci istoty ludzkiej. Natomiast doÅ›wiadczenie poznania metafizycznego, samoÅ›wiadomoÅ›ci i zdolnoÅ›ci do refleksji, sumienia i wolnoÅ›ci czy wreszcie doÅ›wiadczenie estetyczne i religijne należą do sfery analizy i refleksji filozoficznej, podczas gdy teologia odkrywa ich sens ostateczny, zgodny z zamysÅ‚em Stwórcy” (6).
9. W tym ujÄ™ciu – ujÄ™ciu chrzeÅ›cijaÅ„skiej nauki wiary – nasz Å›wiat nie znajduje siÄ™ w szponach Å›lepych siÅ‚, nie jest chaosem ani ofiarÄ… brutalnych determinizmów. Ewolucja wiedzie ku pojawieniu siÄ™ czÅ‚owieka jako istoty wolnej, odpowiedzialnej i Å›wiadomej. Ale sama z siebie tego progu nie pokonuje. W celu powoÅ‚ania do życia czÅ‚owieka Bóg mógÅ‚ posÅ‚użyć siÄ™ jakÄ…Å› istotÄ… przygotowanÄ… na planie cielesnym przez miliony lat ewolucji i tchnąć w niÄ… duszÄ™ – na swój obraz i podobieÅ„stwo. Oznacza to, że dla chrzeÅ›cijan ewolucja pozostaje w harmonii z wielkim planem Boga, którego cel stanowi powoÅ‚anie czÅ‚owieka do najwyższej godnoÅ›ci obrazu Jego Syna jednorodzonego, umarÅ‚ego i zmartwychwstaÅ‚ego. To odwoÅ‚ywanie siÄ™ do wcielenia Chrystusa, jako wÅ‚aÅ›ciwego zrozumienia obrazu i podobieÅ„stwa Bożego, w Å›wietle Nowego Testamentu pozwala uznać za niedostateczne teorie, które redukujÄ… podobieÅ„stwo Boże w czÅ‚owieku jedynie do aspektu duchowego. Tak wiÄ™c czÅ‚owiek z jednej strony pochodzi z “prochu ziemi”, a z drugiej posiada życie, które pochodzi bezpoÅ›rednio od Boga (por. Rdz 2,7). To życie Boże nie jest ofiarowane czÅ‚owiekowi jakoby od poczÄ…tku pozostawaÅ‚o na wyższym planie w stosunku do naszego Å›wiata i jego historii, ale na mocy tego daru życia czÅ‚owiek jest wezwany do nadania sensu caÅ‚emu stworzeniu i dopeÅ‚nienia go. StÄ…d też zrozumiaÅ‚e sÄ… sÅ‚owa Benedykta XVI, które wypowiedziaÅ‚ 25 kwietnia 2005 r. w homilii podczas inauguracji swojego pontyfikatu: “Nie jesteÅ›my przypadkowym i pozbawionym znaczenia produktem ewolucji. Każdy z nas jest owocem zamysÅ‚u Bożego. Każdy z nas jest chciany, każdy miÅ‚owany, każdy niezbÄ™dny”.
Płock, 24 listopada 2006 r.
W imieniu Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski
Biskup Stanisław W. Wielgus
PrzewodniczÄ…cy Rady Naukowej KEP


[...] tu masz nauczanie ko¶cio³a o ewolucji: Ko¶ció³ wobec ewolucji Kazania i Homilie [...]
Richard Dawkins - Bóg Urojony - Page 4 - forum.pokerzysta.pl powiedziaÅ‚ 26 sierpieÅ„ 2008 @ 13:30