pułapka dla zadufanych czy trudne powołanie?

Jak trudno prowadzić innych do doskonałości, kiedy samemu nie jest się doskonałym … A przecież nikt nie jest doskonały i perfekcyjny …. NIKT!!!!!

Czyżby więc powołanie kapłańskie było tylko jakąś straszliwą pułapką dla zarozumiałych?

Reklamy

Memoriał o księżach-agentach i nie tylko

W ostatnim okresie, w związku z publikacjami materiałów pochodzących z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej, jesteśmy świadkami wzmożonego zainteresowania opinii publicznej sprawą lustracji duchowieństwa polskiego. Kościół jest oskarżany o chęć ukrywania trudnej dla niego prawdy, o próbę chronienia odpowiedzialnych za współpracę ze służbami bezpieczeństwa i o zapominanie o ofiarach tejże współpracy. W konsekwencji podważany jest autorytet Kościoła, osłabiana jest jego wiarygodność. Dość łatwo zapomina się, że w czasach totalitaryzmu komunistycznego cały Kościół w Polsce stale sprzeciwiał się zniewalaniu społeczeństwa i był oazą wolności i prawdy.

Biskupi słusznie sprzeciwiają się lustracji pozbawionej jasnych zasad, gdyż może ona wyrządzić poważną krzywdę wielu uczciwym duchownym, osobom życia konsekrowanego i wiernym świeckim. Taka „dzika lustracja” niestety dokonuje się i wyrządza ogromne szkody poszczególnym osobom i całemu społeczeństwu.

czytaj dalej …
Dokument ukazał się 25 sierpnia 2006

brak dowodów, że prof. Wielgus na kogokolwiek doniósł

każdy człowiek ma prawo do uczciwego procesu z postawieniem zarzutów. Oleksy miał proces, Gilowska miała, Czajkowski miał wersję kościelną, ale zgodną z procedurą.

To, co spotkał prof. Wielgusa to kpiny z sądownictwa: dwie ‘komisje’ orzekające w ciągu doby bez przesłuchań świadków i bez żadnych dodatkowych materiałów.

Już ujawniono, że w lubelskim IPN brak materiałów na temat Wielgusa, czy któregoś z podawanych pseudonimów w jakiejkolwiek cudzej teczce. To oznacza, że na nikogo nie doniósł!

kilka komentarzy

zanim wydasz wyrok na biskupa Wielgusa zadaj sobie trud i przeczytaj całość akt

a wtedy okaże się, że współpraca bp-a z SW to fikcja uczyniona po to by otrzymywać prawo do wyjazdów zagranicznych. Szkoda tylko, że zaraz na początku biskup nie postarał się o upublicznienie akt dla uniknięcia fali spekulacji. Mechanizm był prosty: werbujący UB-ek chciał się wykazać jak ważnego informatora pozyskał więc podrasowywał raporty o użyteczności „agentaGrey-a”,

ojciec Federico Lombardi dyrektor biura prasowego Stolicy Apostolskiej i dyrektor Radia Watykańskiego.

„sprawa arcybiskupa Wielgusa nie jest pierwszym i prawdopodobnie nie będzie ostatnim przypadkiem ataku na ludzi Kościoła, opartego na dokumentach Służby Bezpieczeństwa dawnego reżimu.

Chodzi o obszerny materiał. W próbach oceny jego wartości i wyciągania zeń wiarygodnych wniosków nie można zapominać, że stworzyli go funkcjonariusze reżimu ucisku, posługującego się szantażem”

Prymas Józef Glemp

„Dokonał się nad abp. Stanisławem Wielgusem sąd. Cóż to za sąd na podstawie świstków, dokumentów trzeci raz odbijanych? My nie chcemy takich sądów”

z forum

30 lat temu rządziła banda oszołomów, dla których obywatel chcący wyjechać zagranicę był niemal przestępcą. W kraju nie dało się wiele osiągnąć (bo przecież głupim narodem rządzi się łatwiej), więc ten, kto miał jakieś ambicje i chciał cokolwiek osiągnąć, robił wszystko, żeby się stąd wyrwać. Młody ksiądz Wielgus pewnie też podpisał dla świętego spokoju jakiś świstek, dzięki któremu mógł wyjechać na stypendium do Monachium. Czy mógł wtedy przypuszczać, że za 30 lat kolejna banda oszołomów go z tego rozliczy? Kto wie, za co nas i nasze dzieci skaże za kolejne 30 lat kolejna banda oszołomów, która dorwie się do władzy? Może wtedy dla odmiany ten kto współpracował będzie na piedestale, a przynależności do PIS czy LPR trzeba będzie się za wszelką cenę wyprzeć? NIE OSĄDZAJMY WIĘC, BO NAS TEŻ KIEDYŚ MOGĄ OSĄDZIĆ.

Ja wprost nie mogę uwierzyć że ktoś rozpatruje raporty sbeków, tych niemoralnych ludzi. Żaden bezpiek nie był uczciwy. Trzeba było być naprawdę kanalią żeby pracować w tym resorcie.

Sama byłam na przesłuchaniach kilka razy za jeden list który przechwycili w drodze na zachód Z każdego słowa musiałam się tłumaczyć pisemnie i potem jeszcze podpisać i wyjaśniać co miałam na myśli używając takiego słowa itd itp. Wszystko z pełną kulturą ze światłem w oczy , ze strachem że mogą dzieci zabrać, ze świrującym w uszy słodkim głosem

I wy nie uważacie że te niektóre gnoje pisały sobie raporty w/g własnego uznania żeby wykazać się przed swoim szefem. Nie dajmy się zwariować Dajmy spokój ma razie ofiarom a weźmy się w końcu za katów …
::
zanim wydasz wyrok na biskupa Wielgusa zadaj sobie trud i przeczytaj całość akt \

a wtedy okaże się, że współpraca bp-a z SW to fikcja uczyniona po to by otrzymywać prawo do wyjazdów zagranicznych. Szkoda tylko, że zaraz na początku biskup nie postarał się o upublicznienie akt dla uniknięcia fali spekulacji. Mechanizm był prosty: werbujący UB-ek chciał się wykazać jak ważnego informatora pozyskał więc podrasowywał raporty o użyteczności „agentaGrey-a”,

teczka arcybiskupa

poplątanie z pomieszaniem …

Jest rzeczą skandaliczną, kiedy przestępcy i kryminaliści oskarżają swoje własne ofiary … Jak mogło do tego dojść, że czerwone kanalie nadal bezkarnie chodzą po ulicach i biorą wysokie renty i emeryturki, a ludzie, których szykanowali i prześladowali są publicznie oskarżani?