rekolekcje 12 …


Jeśli jednak nie ma Boga, poczucie absurdu świata staje się jeszcze bardziej wyraźne. Człowiekowi pozostaje jedynie absurdalna odwaga w obliczu bezsensowności i bezcelowości tego świata. Ateizm wydaje się jeszcze bardziej bezsilny w obliczu cierpienia niż wiara. A może przekonany ateista nie musi wyjaśniać i rozwiązywać sprzeczności wynikających z faktu istnienia zła? Nie uznaje przecież istnienia Boga dobrego i wszechmogącego. Może więc niepokoi go raczej pytanie o źródło i tajemnicę dobra? Skąd ono się wywodzi, w ludziach i w świecie? Dlaczego potrafi się ostać nawet w obliczu największego zła? Usunięcie Boga ze sceny świata nie wyjaśnia tajemnicy zła i nie czyni cierpienia lżejszym do zniesienia.” Można nawet powiedzieć, że wprost przeciwnie, istnienie zła w świecie bez Boga staje się nie do zniesienia.

czytaj dalej w : serwisie rekolekcyjnym

Reklamy

liberalizm a nihilizm …

Coraz trudniej jest osiągnąć w zachodnich, spetryfikowanych przez liberalizm społeczeństwach wspólne rozumienie moralnego prawa naturalnego. Przyczyną tego jest fakt, że sceptycznie nastawione grupy nacisku nihilistycznie odmawiają możliwości akceptacji jakiegokolwiek wiążącego stwierdzenia istnienia moralnej, niewzruszonej prawdy w imię rzekomej tolerancji. To z kolei prowadzi w efekcie do zanegowania możliwości istnienia prawdy jako takiej, a w sumie do całkowitego rozchwiania i nie tylko epistemologicznego sceptycyzmu, ale i egzystencjalnego nihilizmu. Jeśli bowiem usunie się z życia człowieka prawdę, czy też możliwość jej poznania to już nie tylko poznanie człowieka staje pod znakiem zapytania, ale sam sens życia i istnienia. Liberalizm więc i sceptycyzm prowadzą nie tylko do moralnego relatywizmu, ale i do egzystencjalnego nihilizmu.

Największym wrogiem prawdy jest więc nie kłamstwo, ale sceptycyzm i relatywizm głoszony w imię dogmatycznie rozumianej tolerancji, która bezpardonowo i nietolerancyjnie tyranizuje inaczej (tzn. nieliberalistycznie) myślących.