rekolekcje 24 …


We współczesnym świecie możemy mówić o pojawianiu nowej religii, religii zdrowia, dobrego samopoczucia i eleganckiego wyglądu. Zdrowie, dobre samopoczucie, zadowolenie stają się w naszym skomercjalizowanym społeczeństwie -jak wszystko inne- produktem który można wytworzyć, sprzedać i kupić. Tworzy się dookoła tego i na usługi tych, których na to stać cały przemysł. Temu mają służyć eksperymenty i badania naukowe, laboratoria biologiczne, genetyczne i biochemiczne, których jedynym celem jest produkcja i sprzedaż drogich i dla zwykłego człowieka niedostępnych produktów służących sztucznemu podtrzymaniu zdrowia czy upiększaniu ciała. Zdrowie nie jest już tylko darem Bożym, o który należy dbać. Zdrowie i dobre samopoczucie stało się bożkiem, któremu należy podporządkować wszystko inne, ze zdrowiem, a nawet życiem innych.

Wystarczy tylko powiedzieć, że w całym świecie wydaje się pięciokrotnie więcej pieniędzy na operacje chirurgiczne modelowania piersi i na badania nad Viagrą niż na badania nad chorobą Parkinsona czy Alzheimera. I aż 20-krotnie więcej na badania nad wprowadzaniem coraz to lepszych kosmetyków niż na badania nad lekarstwem przeciwko malarii.

czytaj dalej w : serwisie rekolekcyjnym

Reklamy

coś w człowieku umiera …


W człowieku drzemie potrzeba kontaktu z czymś lepszym od siebie. Jego współczesny dramat polega między innymi na tym, że łudzi się, iż kontakt z materialnym luksusem nobilituje go, że to właśnie materialny luksus nadaje ludzkiej egzystencji większą godność, że oto ekonomiczne „mieć” decyduje o mim egzystencjalnym „być”. Owszem, takie były chyba założenia pragmatyzmu. Dla osiągania doskonałości ontycznej zaczęto przyśpieszać rozwój nauki i wszelkich innych zajęć, które dostarczają dóbr mogących „dopełnić” i udoskonalić człowieka. Dziś jednak obserwuje się przeakcentowanie tego zamysłu. Doskonałość rozlewa się na dobra materialne, ale wysycha w człowieku.

Jolanta Lesiuk
www.katolik.alleluja.pl

Sacramentum Caritatis


SAKRAMENT MIŁOŚCI, Najświętsza Eucharystia jest darem, jaki Jezus Chrystus czyni z samego siebie, objawiając nam nieskończoną miłość Boga wobec każdego człowieka. W tym przedziwnym sakramencie objawia się miłość największa, ta, która przynagla, by „życie swoje oddać za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Istotnie, Jezus „do końca ich umiłował” (J 13, 1). Tymi słowami zapowiada Ewangelista Jego gest nieskończonej pokory: zanim umarł na krzyżu za nas, przepasawszy się ręcznikiem, umył uczniom nogi. Tak też, w sakramencie Eucharystii Jezus nadal miłuje nas „aż do końca”, aż po dar ze swego ciała i swojej krwi. Jakież zdziwienie musiało napełnić serca Apostołów wobec czynów i słów Pana podczas tej Wieczerzy! Jakiż zachwyt winna wzbudzić w naszym sercu tajemnica Eucharystii!

Sacramentum Caritatis (n.1)

czy słońce naprawdę istnieje?


Boga widzą ci, którzy Go potrafią widzieć, to znaczy ci, co mają otwarte oczy duszy. Chociaż bowiem wszyscy mają oczy, u niektórych są one zaćmione i dlatego nie mogą zobaczyć światła słonecznego. Z tego jednak, że ślepi nie widzą, nie wynika, iż słońce nie świeci, lecz że oni są dotknięci ślepotą. Tak i ty masz zaćmione oczy swojej duszy z powodu grzechów i złych czynów twoich.

LG tom II: Środa III WP, str. 192-194