nie jesteś jeszcze w domu …


Na pokładzie pewnego statku płynącego do Stanów Zjednoczonych wracał pewien misjonarz, który spędził wiele lat w Chinach oraz znany śpiewak, który był tam tylko dwa tygodnie.

Kiedy dopłynęli do Nowego Jorku misjonarz ujrzał wielki tłum wielbicieli oczekują powrotu śpiewaka.

Panie nie pojmuję tego – mruknął rozgoryczony nieco.
On był tam tylko przez dwa tygodnie a witają go serdecznie w domu tysiące ludzi, a ja poświęciłem Chinom czterdzieści dwa lata mojego życia, i na mnie nie czeka absolutnie nikt.

Pan odpowiedział: Synu, skąd ta gorycz? Przecież nie jesteś jeszcze w domu.

rekolekcje 26 …


niech się święci imię Twoje
Na czym ma polegać to „święcenie się” Imienia Bożego? Co to w ogóle jest to „święcenie”. Czy nie chodzi raczej o to, abym to ja Imieniu temu oddawał chwałę, abym Go nie nadużywał, nie szargał, nie brukał? Czy nie chodzi o to, aby moje życie było właśnie głoszeniem świętego Imienia Bożego, tak jak życie samego Jezusa? Dlaczego Jezus tak właśnie zaproponował się modlić „niech się święci imię Twoje”? Jak On sam przyczyniał się do uświęcenia Imienia Bożego w swoim życiu? On był przecież najdoskonalszym objawieniem się Ojca. („Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. J 10,30). Ojcze niech Twoje Imię święte będzie po całej ziemi. I tu także przypomina mi się drugie przykazanie „Nie będziesz brał Imienia Pana, Boga Twego na daremnie”. A jak to jest w moim życiu? Czy ja sobie nie lekceważę owej świętości Imienia Bożego?

czytaj dalej w : serwisie rekolekcyjnym