rekolekcje 30 …


Był rok 1986, może 1987. Kamil miał wtedy14 lat. Właściwie jeszcze nie szukał jakichś głębszych treści. Msze i katechezy nudziły go. Słuchał muzyki rockowej i chciał, jak inni chłopcy, rozwijać się fizycznie. Zapisał się więc na kurs sztuki walki kendo, kung-fu lub czegoś podobnego. Po jakimś czasie poza samymi ćwiczeniami mistrz zaczął wprowadzać dodatkowe elementy szkolenia, by jego uczniowie lepiej mogli się rozwijać. “By wchodzili w głąb”.

Wyjaśniał m.in., jak powinny wyglądać “właściwe” relacje międzyludzkie: z rodzicami, z dziewczyną, z mistrzem. Z czasem okazało się, że same treningi nie wystarczą, zaczęli więc spotykać się np. po to, by mógł im wyjaśnić tajemnice właściwej diety.

Stopniowo mistrz budował sobie coraz większy autorytet. “Cokolwiek by powiedział, uwierzylibyśmy – twierdzi Jarek. Gdyby mi kazał się zabić, zrobiłbym to”. Jak zdobywał sobie ten autorytet?

czytaj dalej w : serwisie rekolekcyjnym

Reklamy

coraz trudniej jest być wierzącym …


Hiszpania: Moda na pornografię religijną (Rzeczpospolita/J)

Kolejny przypadek wydania w Hiszpanii książki z „pornografią religijną” przez lokalne władze. Tym razem bluźnierstwo ujawniono w Katalonii – informuje Rzeczpospolita. Nagłośniona w ubiegłym tygodniu przez hiszpańskie media sprawa katalogu ze zdjęciami obrażającymi uczucia religijne chrześcijan, wydanego i sfinansowanego przez władze regionu Estremadura, wyostrzyła czujność opinii publicznej. Obie publikacje łączy natomiast to, że nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie życzliwość i hojność lokalnych notabli. Dlaczego władze Estremadury i Lleidy zdecydowały się na promowanie tego rodzaju „dzieł sztuki” – nie wiadomo. Nie ograniczyły się bowiem do sfinansowania i wydania książek. Estremadurski katalog opatrzył wstępem lokalny minister kultury, książkę wydaną w Lleidzie – burmistrz Xavier Saez. Nie wystarczą przeprosiny przywódcy politycznego i jego ministra kultury, który opatrzył wstępem, podpisał i opłacił tę niesłychaną prowokację.

czytaj dalej

Brazylia: od trzech do pięciu lat za kratkami powinien spędzić rektor seminarium, który odrzuci wniosek homoseksualisty o przyjęcie do seminarium

Jeśli ksiądz potępi z ambony homoseksualizm, według przygotowywanego właśnie w Brazylii prawa będzie mu grozić od dwóch do pięciu lat więzienia – o nowym projekcie brazylijskiego prawa donosi Gazeta Wyborcza. Projekt tzw. ustawy o homofobii przewiduje też, że od trzech do pięciu lat za kratkami powinien spędzić rektor seminarium, który odrzuci wniosek homoseksualisty o przyjęcie na studia. Byłoby to pierwsze tego typu prawo na świecie. Projekt jest właśnie opracowywany w brazylijskim senacie i zdążył już wywołać w całym kraju gorącą dyskusję.

czytaj dalej

Polska: Kreskówka wyśmiewająca Watykan w MTV Polska? (Dziennik/J)

Głównym bohaterem „Popetown” jest papież. Według jego realizatorów, jest to kilkuletni chłopiec, który czas wypełnia sobie grami komputerowymi i strzelaniem z pistoletu. Towarzyszą mu: zakonnica z dużym biustem kopiąca kalekie dzieci i trzech kardynałów głównie zajętych liczeniem pieniędzy. Watykan pokazany jest jako dobrze prosperujące przedsiębiorstwo, maszynka do robienia pieniędzy. „Widziałem jeden odcinek tego serialu, jest obrzydliwy. Mówię tak nie tylko dlatego, że parodiuje się w nim papieża. Chodzi o formę, która w tym przypadku przypomina tabloid, a czasem wręcz pojawiają się tam wątki półpornograficzne” Film wymyślił i wyreżyserował Francuz Phil Ox, który swój projekt przyniósł do BBC. Brytyjczycy dali na niego pieniądze, jednak nigdy nie zdecydowali się na emisję „Popetown”, mimo że do Watykanu i papieża podchodzą z dystansem …

czytaj dalej

Codziennie ginie na świecie ponad 380 chrześcijan, rocznie ponad 160 tysięcy.
Świat oszalałby w protestach gdyby to chrześcijanie mordowali, ale że to oni są mordowani nikt się nie odzywa, nikt nie protestuje, nikt o tym nawet nie wspomina.

„czy religia ma pozostać sprawą formalną, prywatną, właściwie martwą czy żywotnie i twórczo będzie obecna w życiu prywatnym i publicznym” (abp Józef Michalik, metropolita przemyski)

A gdy was poprowadzą, żeby was wydać, nie martwcie się przedtem, co macie mówić; ale mówcie to, co wam w owej chwili będzie dane. Bo nie wy będziecie mówić, ale Duch Święty. Brat wyda brata na śmierć i ojciec swoje dziecko; powstaną dzieci przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. I będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mojego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.” (Mk 13:11-13)

aborcja jest łamaniem praw człowieka …


Sejm RP kilka miesięcy temu, 84% głosów przyjął rezolucję, że niszczenie życia człowieka przed urodzeniem jest drastycznym łamaniem praw człowieka. Powiedział to w imieniu Polski, a opinia europejska przyjęła to do wiadomości. (marszałek Sejmu Marek Jurek)

political correctness …


Na czym polega political correctness (polityczna poprawność) coraz bardziej modna w niektórych środowiskach i społeczeństwach? Chodzi między innymi o to, żeby mówić tak, aby nic istotnego nie powiedzieć.

Tak rozmawiają między sobą ludzie, poruszając nieistotne i całkowicie obojętne tematy, tak mówią politycy, obiecując nierealne „złote góry”, tak mówią księża na kazaniach nie dotykając żadnego istotnego tematu, bo … powiedzenie czegoś poważnego i nieobojętnego, byłoby -co najmniej- niesmaczne i niemile widziane.

Dlatego mówi się dużo i miałko, i o niczym, prześlizgując się nad istotą w sposób gładki i bez zająknięcia. Uśmiech przyklejony do twarzy, mowa nie osądzająca nic i nikogo … jednym słowem pustka i beztreście, to są rzeczy jak najbardziej mile widziane w takim politycznie poprawnym ględzeniu.

miłość jest moim przeznaczeniem …


Pragnę dawać szczęście ludziom. Aby tak jak ja, bawili się cieszyli życiem, tańczyli…śmiali się zarówno chorzy jak i zdrowi. Pozytywne myślenie zmienia życie…obraca je w rzeczywistość. Nie chcę aby płakali i zamartwiali się. Muszę zacytować tutaj słowa pewnej autorki…to tak jakby mówiła moimi słowami: „Największym prezentem, jakim otrzymałam od życia, jest zdolność kochania bez zastrzeżeń i przyjmowania innych ludzi takimi jakimi są-i to bez stawiania warunków, bez żadnego ale. Od zawsze tęskniłam za tym, by tak kochać, żeby oddać się potężnej sile miłości, by wzbić się na skrzydłach, by głęboko się w niej zanurzyć i znaleźć w niej swój azyl. Z biegiem lat miłość przyszła do mnie. Dziękuję, że mogę tak bezwarunkowo kochać. Miłość jest powietrzem, którego potrzebuję, żeby oddychać. Miłość jest pożywieniem, bez którego nie mogłabym żyć. Miłość jest słowem, które stanęło na początku mojego życia i codziennie dźwięczy w moich uszach. Miłość jest moim prawdziwym przeznaczeniem”.

Ta pisze niespełna 30-letnia kobieta, chora na SM (stwardnienie rozsiane).
Czytaj więcej na jej blue-angel.blog.pl/