wychowanie czy demoralizacja ???

Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zapowiedziała, że będzie się domagać od ministra edukacji, by wychowawcy lub lekarze na wakacyjnych obozach i koloniach dla młodzieży mieli do dyspozycji antykoncepcję postkoitalną.

ks. dr Marek Dziewiecki, psycholog i dyrektor telefonu zaufania w Radomiu skomentował to bardzo klarownie:

– Współżycie przed- czy pozamałżeńskie może prowadzić nie tylko do niechcianej ciąży i nie tylko do zakażeń chorobami wenerycznymi, przed którymi żadna prezerwatywa nie chroni w stu procentach. Takie współżycie prowadzi zawsze do bolesnych skutków psychicznych, moralnych i społecznych, przed którymi antykoncepcja czy prezerwatywa nie chroni nawet w jednym procencie. Nic – poza mądrością i odpowiedzialnością – nie może uchronić młodzież przed wykorzystaniem seksualnym, przed przestępstwami seksualnymi, przed poczuciem winy, przed grzechem, przed popadaniem w uzależnienia czy przed zerwanymi więziami z Bogiem, z samym sobą i z rodzicami.

– Jedynym stuprocentowo skutecznym sposobem, by chronić się przed niechcianą ciążą, chorobami wenerycznymi oraz psychospołecznymi i moralnymi skutkami ryzykownych zachowań seksualnych jest wstrzemięźliwość przedmałżeńska i wzajemna wierność małżeńska. Wanda Nowicka oraz Federacja na rzecz Kobiet i Planowania robią wszystko, aby polska młodzież tej wiedzy nie miała. To przejaw wyjątkowego cynizmu, a także kolejny dowód udziału w swoistej koalicji zła na rzecz demoralizacji młodzieży.

– Marzy mi się pierwszy rodzic czy nastolatek, który pozwie za to Wandę Nowicką do sądu. Demoralizatorzy nie reagują bowiem na żadne inne argumenty.

Rosa Alberoni, „Wygnać Chrystusa”

Stawiając myśl ludzką w miejsce Boga, Kartezjusz uczynił ją źródłem stworzenia. Wystarczy trochę zdrowego rozsądku, aby przejrzeć ten kartezjański zabieg, godny samego Lucyfera. Jeśli myśl stała się źródłem istnienia, człowiek jest, istnieje, jeśli staje się treścią myśli, a ta powołuje go do istnienia w zależności od swojej woli, od swojego kaprysu. A przecież człowiek nie jest wytworem naszego myślenia!

Człowiekiem, który kontynuował dzieło rozpoczęte przez Kartezjusza i systematycznie doskonalił jego niszczycielskie działanie był Jan Jakub Rousseau. Jego filozofia na pozór jest mniej skomplikowana. Preferuje koncepcję dzikusa, niestworzonego przez Boga, ale zrodzonego przez naturę. Wszystko stworzyła natura, a myślenie staje się grzechem pierworodnym. Rousseau wyrzuca z historii ludzkości wszelkie bóstwa. Ale to nie wszystko. Wywraca także do góry nogami wszystkie wartości chrześcijańskie. Człowiek cywilizowany daleki jest od doskonałości, podczas gdy doskonały jest „dzikus”, nietknięty przez cywilizację. Pozostaje on taki, dopóki nie zacznie myśleć, chcieć, kochać i tworzyć. Innymi słowy – kiedy zaczyna korzystać ze swojej wolności, ulega zepsuciu.

Rousseau był też pierwszym człowiekiem, który stworzył model państwa totalitarnego. Wzorowano się na nim na przykład w Związku Radzieckim. Wydarzenia historyczne, takie jak komunizm, pokazują nam dzisiaj, że tam, gdzie ludzie wyrzucili poza nawias Chrystusa, wyrzucili też człowieka. Jeżeli założymy, że Chrystus nie istnieje, a człowiek nie jest stworzony na obraz Boga, można mu odebrać jego wolność, można go torturować, więzić w gułagu, unicestwiać, tak jak to czynili Robespierre, Stalin i Hitler.

Rosa Alberoni, „Wygnać Chrystusa”