bardzo ważne pytania…

Do szewskiej pasji doprowadzają mnie tego rodzaju pytania (jak poniżej) i podejście prezentowane przez takich „poszukujących”.

Kościół głosi: Bóg jest nieskończenie potężny Wszechmocny i dobry. Więc chyba mamy prawo zapytać: Dlaczego dopuszcza istnienie zła i krzywd?

Odp. teologów: To nie Bóg jest winien tylko człowiek, który popadł w grzech pierworodny i grzeszy nadal.

Pewnie bluźnierstwem jest stwierdzenie że Bóg może być twórcą zła!

Ale jest inna kwestia: Chcąc nie chcąc Bóg dopuszcza zło! Zgadza się na jego istnienie!!! Zgadza się! A przecież zło przeciwieństwo dobra nie może być czymś dobrym!

Czy ten problem jest rozwiązalny dla naszego rozumu ???

Czy to nie jest tak że gdy rozum sprzeciwia się obrazowi Boga malowanemu przez chrześcijaństwo, teologowie wynajdują ostatnią deskę ratunku: Twierdzą że Bóg w istocie jest nie pojęty a źródłami naszego niezrozumienia jest grzech pierworodny! To uciekanie przed trudnościami, a nie ich rozwiązywanie! Dał nam rozum po to by utrudnić nam drogę do siebie? Czyli żąda by dla niego wyrzec się rozumu a sam dał nam go jako dar!!! To sprzeczność!!!

Moja odpowiedź:

Zapraszam i zachęcam do studiów teologicznych

Nie potrafię wytłumaczyć teorii względności bez użycia rachunku tensorowego. Aby więc zrozumieć teorię względności trzeba nauczyć się rachunku tensorowego, ale, aby to zrozumieć trzeba nauczyć się rachunku wektorowego, ale aby to zrozumieć trzeba nauczyć się rachunku różniczkowego i całkowego, ale aby to zrozumieć trzeba ……… nauczyć się tabliczki mnożenia ….

Podobnie jest z Twoimi pytaniami. Oczekujesz ode mnie, że w kilku linijkach streszczę Ci całą teologię, ale na lekcje religii chodziłeś tylko po to, żeby przeszkadzać i dokuczać.

A więc powiem Ci, że to jest niemożliwe w pięć minut i w poście na blogu. I powiem więcej, to nie jest uciekanie przed trudnościami, a jeśli chcesz na serio potraktować sprawy o których piszesz, to jedyne co mogę napisać, to jeszcze raz serdecznie Zapraszam i zachęcam do pogłębionych studiów teologicznych

Autor: komory

Absolutely not important

11 myśli na temat “bardzo ważne pytania…”

  1. Św. Augustyn mówił: „Fides querrens intellectum” i „Intellige ut credas”. Wiara iracjonalna to zabobon, czary mary i hokus pokus i jeśli taka jest Twoja wiara, to rzeczywiście wyrazy współczucia!!!!, bo to jest rzeczywiście wiara w latające czarownice. Ale proszę nie obrażaj mojej wiary, bo ona na pewno nie jest irracjonalna i alogiczna, czy anty-logiczna.

    Mówłem Ci już wiele razy, że fakt iż Ty tego zrozumieć nie potrafisz nie usprawiedliwia negowania wiary logicznie spójnej i racjonalnej, wiary, która poszukuje rozumu i z rozumem się nie kłóci. Ty krytykujesz swoją własną, wymyśloną przez Ciebie karykaturę wiary i wmawiasz mi, że to jest wiara. Przecież to, co Ty przez wiarę rozumiesz, to najciemniejsze zabobony i czary mary, to właśnie czarownice latające na miotłach. Ale jeszcze raz proszę nie obrażaj mojej wiary, która nic wspólnego z Twoim o wierze wyobrażeniem nie ma.

    Wiara, tak jak każdy inna aktywność ludzka wymaga wysiłku także intelektualnego, w przeciwnym razie efekty są właśnie takie, jak w cytowanej przezemnie wypowiedzi zbuntowanego nastolatka. Czy to moja wina, że on/a nie chciał ruszyć szarych komórek i wmawia mi i innym bzdury i bzdety? Czy to moja wina, że Twoje wyobrażenia o wierze są poronione i pogmatwane? Nikt nie każe Ci studiować teologii, ale wiara „domaga się zrozumienia”, a więc i pogłębienia. Skąd Ty się urwałeś z takimi poglądami ??? Toż to jest właśnie nieporozumienie, że Ty wmawiasz mi czarownice, w które nie chcesz uwierzyć, ale i ja w nie nie wierzę, ale nie przyjmujesz moich logicznych i rozumowych argumentów i to jest z Twojej strony właśnie nieuczciwa manipulacja.

    Polubienie

  2. Zdanie: „WIARA mój drogi, opiera się na przesłankach irracjonalnych. Nie wymaga tłumaczenia.” jest absolutnie nieprawdziwe, przynajmniej w stosunku do mojej wiary i do wiary Kościoła Katolickiego, jaki znam.

    Być może Twoja wiara lub Twoja karykatura wiary jest irracjonalna, ale nie wiara, którą żyję ja i tysiące ludzi, których miałem okazję spotkać w moim życiu.

    I dlatego być może odnieś bajkę o czarownicach jednak do siebie, bo to może Ty w nie wierzysz i co gorsza próbujesz wmawiać innym, że oni też są tacy irracjonalni …

    Jeszcze raz dopisze (dla jasności) – wiara irracjonalna to zabobony, ale to nie wiara Kościoła, w którym żyję.

    Zachęcam może do pooglądania strony: http://www.geocities.com/jarkowi/
    TO strona kogoś, dla kogo wiara także jest przedsięwzięciem jak najbardziej racjonalnym. I* zrobienie nawet 5 000 zdjęć blond figurek nic tu nie pomoże 🙂

    Polubienie

  3. Odpowiem tylko na jeden komentarz, a propos autorytetów:

    Jak ja nie lubię wyważać otwartych drzwi, wymyślać wymyślonego koła i prochu, i odkrywać odkrytej Ameryki, to nie każ mi proszę tego robić. Po co wymyślać coś co inni już wymyślili i ja się z tym zgadzam???
    „Fides qwuerens intellectum” jest doskonałym tego przykładem.

    A jeśli się upierasz przeciwko autorytetom, to proszę udowodnij mi że 2+2=4, bo dla mnie to też jest oparte na autorytecie … i oczekuję Twojego uczciwego dowodu tej podstawowej dla arytmetyki prawdy.

    Co do innych spraw, to …. wybacz …. 🙂 ale cieniutko przędziesz i znowu będę musiał uciec się do bajki o świstaku i sreberkach 🙂

    Polubienie

  4. OK, podpowiem Ci. Zapomnij o sreberkach i skoncentruj się na świstaku. On jest najważniejzy, bez niego nie ma sreberek, nie ma zawijania, nie ma czekolady … nie ma niczego. Nie wmawiaj sobie, że najważniejsze są sreberka i zawijanie, a świstak nie wiadomo czy istnieje, bo to jest właśnie paranoja 🙂

    A przykład Twoich (urojonych i nieuzasadnionych) sreberek, to chociażby stwierdzenie: „RELIGIA – ogół wierzeń, dotyczących człowieka i świata, na problemy takie, na które NAUKA nie znajduje odpowiedzi /gdy na którekolwiek z pytań które zadaje religia, nauka znajdzie odpowiedz, pytanie to, gdy jest wyjaśnione opuszcza religię, lub gdy jest np częściowo zanegowane, religia zmienia jego treść, niejako stawiając przed nauką stale nowe wyzwania.”

    Religia nie zajmuje się sprawami nauki i pytaniami nauki, to znowu tylko Twoje o niej wyobrażenie, albo Twoja karykatura religii … To w końcu tylko Twoje sreberka, które z uporem wmawiasz innym.

    Jako żywo przypominasz mi Richard Dawkins’a tego biednego zoologa, który tak nagle stał się „znawcą” religii. Jemu też opowiedziałbym tylko bajkę o świstaku i sreberkach.

    Polubienie

  5. Nie, to Ty mi stale coś wmawiasz; jaka jest moja wiara, jaka jest moja religia, jaki jest mój Bóg, jakie jest moje rozumienie tego czy innego problemu, to Ty mi wmawiasz czarownice, i Boga śmiesznego, to Ty jesteś arogancki od początku tej dyskusji i jeszcze się na mnie obrażasz. To w końcu nie ja się wypowiadam na Twoim blogu, tylko Ty chcesz, chciałeś (?) dyskutować, ale z pozycji „oświeconego guru”, który wie lepiej i ma lepsze rozumienie świata, Boga, religii, wszystkiego. To jest właśnie metoda Dawkins’a, paternalistyczne ośmieszanie wszystkiego i wszystkich, którzy nie podzielają jego zdania. Przytoczone przez Ciebie trzy punkty ośmieszające -mojego rzekomo Boga- są doskonałym przykładem metody Dawkins’a. A skąd Ty jesteś taki pewny, że ja w takiego Boga wierzę, toż to są Twoje urojenia z palca wyssane. Tylko, ze mój Bóg nie jest na pewno wytworem mojego umuysłu czy woli. On jest Bytem Samoistnym, Jedynym Bytem. I nie wmawiaj mi proszę czegoś czego nigdzie nie powiedziałem, bo to jest udowadnianie mi, że jestem wielbłądem i zawijanie w sreberka nieistniejących czarownic. A Dowkins’a nie ośmieszam, bo on się sam ośmieszył :-), tak jak nie ośmieszam Ciebie, Ty robisz to sam -) próbując wyłamać otwarte drzwi i odkryć dawno odkrytą Amerykę.

    I to jest właśnie metoda ludzi, którzy w swojej pysze chcieliby wszsytko stworzyć na nowo i od początku (nawet samego Pana Boga, w swoim umyśle), bo Pan Bóg źle to zrobił i oni Go poprawią i zrobią lepiej, po swojemu.

    Aha, i proszę też nie zapominać, że w historii Europy mieliśmy nie tylko Inkwizycję, ale i Wielce Oświeconą Rewolucję Francuską, która w ciągu dwóch lat wymordowała więcej „katolickich czarownic” niż Inkwizycja w ciągu 300 lat swojej działalności … A zamiast palenia na stosie wymyślono np. ściąganie skóry żywcem z katolików. Kłania się historia Wandei …

    Polubienie

  6. „JESZCZE RAZ podkreślam – widzę w Twojej RELIGII wiele dobrego, lecz widza również hipokryzje, która mnie od niej odpycha.”

    Czy z powodu tego, że na poczcie pracują także hipokryci i złodzieje odpycha Cię także od poczty i listy, paczki i przesyłki dostarczasz do adresatów sam ??? No to gratuluję 🙂

    Kto oczekuje od ludzi – członków kościoła stanu doskonałości „już teraz” ten jest właśnie demagogiem i doktrynerem. Kościół Katolicki nie jest grupą ludzi doskonałych, ale wspólnotą ludzi do doskonałości dążących. Nie bądź dziecinny 🙂

    Polubienie

  7. Jako rzymski katolik z pewnym zażenowaniem muszę stwierdzić, że wygląda na to, że Witold Skaczkiewicz tu i ówdzie ma rację, a katolicki kapłan komory (am I right?) w tych samych punktach racji nie ma.

    Księże komory! No nie da się dowieść w sensie ścisłym, że Bóg istnieje, a przynajmniej nie udało się to niestety nikomu (albo raczej na szczęście). Nie udało się także dowieść, że nie istnieje – i tego należało się spodziewać. No ma rację Witold Skaczkiweicz, że wiara jest wiarą, a nie wiedzą. Nie wiem tylko czemu nazywa to irracjonalnością, którą osobiście rozumiem jako gwałt na racjonalności. To, że wierzę w coś, czego nie wiem, nie oznacza, że jestem nieracjonalny. (Nie/ir)racjonalny byłbym wtedy, gdybym wierzył w coś, o czym wiedziałbym (w sensie ścisłym), że prawdą nie jest. Zresztą nasz Kościół, drogi księże komory, naucza, że wiara jest łaską, a doświadczenie chrześcijańskie i nauczyciele duchowości potwierdzają, że dopóki człowiekowi Pan Bóg w sercu nie przemówi, to za wiele z najmędrszych nawet nauk nie ma. I być może tylko w takim sensie wiara może być wiedzą, gdy człowiek Boga doświadczył i „wie, że świadectwo jego jest prawdziwe”. Jest to jednak wiedza nieprzekazywalna w taki sposób, w jaki przekazywalną jest wiedza o tym, że przy zerowym tensorze energii-pędu metryka jest Ricci-płaska.

    Ponadto myślę, że warto by się zastanowić czy rzymskokatolicki kapłan Chrystusa Pana powinien wdawać się w przerzucanie oskarżeniami o to, kto ma bardziej brudne intencje. A może lepiej wziąć na warsztat jedną (z wielu) wątpliwość (zarzut?) oponenta i powoli, cierpliwie, pokornie i robiąc częste przerwy na modlitwę tłumaczyć?

    Pozdrawiam Was obu.

    Polubienie

  8. „Studentowi” dziękuję za pouczenie 🙂

    Proszę mi jednak powiedzieć, gdzie ja napisałem, że wiara jest jedynie wiedzą i że można jej dowieść w sposób jedynie racjonalny?

    Przykładu z teorią względności użyłem właśnie jako przykładu, aby pokazać, że mówienie o teorii względności na pewnym poziomie wymaga uprzedniego przygotowania i to samo jest z wiarą. Nie mogę mówić o zawiłych sprawach teologii bez uprzedniego przygotowania w zakresie katechizmu.

    Nigdzie nie twierdzę, że wiara nie jest łaską, że nie jest darem, że jest jedynie rozumowym przedsięwzięciem. Wiara nie jest jednak jedynie emocjonalnie, sentymentalnie, irracjonalnym aktem. Musi być zrozumiana i pogłębiona. Cytując św. Augustyna to właśnie miałem na myśli. Dlatego proszę mi może nie imputować (i to jeszcze w mentorskim tonie) czegoś czego ja nie powiedziałem.

    A dowieść się udało w sensie ścisłym … proszę zajrzeć do dowodu logicznego (!) Salamuchy.

    No i kwestia podstawowa: „wygląda na to, że Witold Skaczkiewicz tu i ówdzie ma rację” – GDZIE KONKRETNIE?

    Co do tego czy jestem księdzem czy nie, to tutaj akurat nie ma żadnego znaczenia 🙂 Powiedzmy otwarcie, to jest blog prywatny prowadzony przez człowieka zamiatającego ulice i jakie to ma za znaczenie dla tego bloga?

    Co do zdania: „A może lepiej wziąć na warsztat jedną (z wielu) wątpliwość (zarzut?) oponenta i powoli, cierpliwie, pokornie i robiąc częste przerwy na modlitwę tłumaczyć?” – to tak samo „student” może zastosować do siebie :-). Ja prowadzę swój blog (PRYWATNY!!!!) tak jak sam uważam za stosowne, nikogo nie obrażając, a więc ????? dziękuję za pouczenia 🙂

    Polubienie

  9. Po pierwsze primo:
    – podkreślam jeszcze raz stanowczo „to jest absolutnie prywatny blog prowadzony przez człowieka zamiatającego ulice” i moja profesja nie ma tu nic do rzeczy. A może ja tylko podszywam się pod księdza, czy zamiatacza ulic a w rzeczywistości jestem kosmitą ???

    No i po drugie primo:
    Nie mam zamiaru odrabiać Twoich zadań domowych. Salmuchę przerabiałem już 30 lat temu i to nie mój problem, tylko Twój 🙂

    Co do definicji, określeń, uściśleń itp. to są nadal tylko sreberka. A ja na to nie mam czasu.

    Mogę się zrewanżować pytaniem o to, co to jest nauka i jak w nauce wiesz, że elektron istnieje? Przecież go nie widziałeś, nie Ty go wyliczyłeś, nie Ty robiłeś eksperymenty, a więc tylko wierzysz innym, którzy tego doświadczyli. Czy więc w nauce wiesz, czy wierzysz?

    Ogólnie – ja nie mam tutaj ani zamiaru ani czasu, aby kogokolwiek do czegokolwiek przekonywać. Dzielę się po prostu swoimi przemyśleniami. Jeśli to komuś coś da … to OK, a jeśli nie, to także OK.

    Nie mam czasu na definiowanie, precyzowanie, uściślenia, tym bardziej, że zrobili to już inni i ja nie widzę potrzeby malowania nowych map, skoro stare są całkiem przydatne i użyteczne.

    A co do ściany i obrazu, to powiem Ci coś więcej; ta ściana to też tylko obraz, który wisi na innej ścianie, która również jest tylko doskonałym obrazem czegoś innego …. i tak „ad infinitum” :-). Jak wyjść z tej półapki ?

    A propos dyskusji o kościele i Kościele. „kościół” instytucjonalny, który Ty krytykujesz, to tylko obraz z Twojej przypowiastki. I to Ty nie widzisz ściany- Kościoła Świętego założonego przez Jezusa Chrystusa. Otwórz oczy, przejżyj, a zobaczysz naprawdę ścianę i świstaka, a nie stale tylko sreberka 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.