życie po aborcji …

Prawda o poaborcyjnej traumie jest niewygodna. Dla tych, którzy wbrew faktom negują jej istnienie. I dla tych, którzy winą chcą obarczać tylko złych lekarzy i wyrodne matki. Jak jest naprawdę?

Ewka miała 17 lat. Żadnego wyboru. Prosiła rodziców, by pozwolili jej urodzić. – Nie chcę dodatkowej gęby do żywienia – wściekała się matka. Ojciec Ewki pił, bił. Wszystko było na głowie mamy. Ta nie chciała więcej kłopotów. Bała się, co zrobi stary, gdy dowie się o ciąży córki. Ewa poszła do chrzestnej. Ta jej tłumaczyła, że zniszczy sobie przyszłość. Poszła do spowiedzi. Ksiądz długo mówił o nienarodzonych, ale co Ewa ma konkretnie zrobić, nie powiedział. Mama z chrzestną wykosztowały się na pigułkę poronną. Wzięła. – Długo nic nie czułam. Potem zaczęły się skurcze. Dowlokłam się do łazienki. Tam wyleciało ze mnie dziecko – mówi i płacze. Podniosła je ręką owiniętą papierem toaletowym. Zobaczyła rączki, nóżki. I – sama nie wie dlaczego – wrzuciła do muszli. Spuściła wodę.

Ona też w końcu przestała płakać. Ale widok dziecka jej nie opuszczał. Spotykała się też nadal z chłopakiem, który jej „to” zrobił. Ale to już nie było to samo

– Przestałam go kochać, przestałam kochać siebie. Znienawidziłam matkę – opowiada. Nie chciała się uczyć, zaczęła pić, eksperymentowała z narkotykami. Z wrażliwej, fajnej nastolatki nic nie zostało.

Witold Simon, psychiatra i terapeuta z Kliniki Nerwic Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, zastrzega, że syndrom poaborcyjny w żadnym oficjalnym spisie chorób nie istnieje. Ale w praktyce lekarskiej przyjmuje się, że aborcja może wywołać zespół stresu pourazowego. – Prawdopodobieństwo popełnienia samobójstwa przez kobietę, która dokonała aborcji, jest sześć razy większe niż przez tę, która urodziła. Lęk, koszmary senne, depresja. Skłonność do nadużywania alkoholu, środków psychotropowych i przeciwbólowych. Oziębłość seksualna lub odwrotnie: nadmierna aktywność z przypadkowymi partnerami – wylicza Andrzej Winkler. – Objawy są zróżnicowane, o różnym nasileniu. Często niekojarzone z aborcją. Ale z badań wynika (zależnie od ośrodka, który je prowadził), że dotykają one 37–92 proc. kobiet.

za: www.bosko.pl

Reklamy

rok A – XI Niedziela

Wj 19:1-6a

Było to w trzecim miesiącu od wyjścia Izraelitów z Egiptu; w tym dniu przybyli oni na pustynię Synaj. Wyruszyli z Refidim, a po przybyciu na pustynię Synaj rozbili obóz na pustyni. Izrael obozował tam naprzeciw góry. Mojżesz wstąpił wtedy do Boga, a Pan zawołał na niego z góry i powiedział: Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz Izraelitom: Wyście widzieli, co uczyniłem Egiptowi, jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie. Teraz jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym.

Rz 5:6-11

Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni. Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie.

Mt 9:36-10:8

A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

Proście Pana żniwa, aby posłał robotników

Kogo potrzebuje współczesny świat? Na pewno potrzebuje dobrych i rzetelnych lekarzy, uczciwych bankierów, dobrych nauczycieli, kochających ojców, pracowitych i wzorowych robotników …

Tak, takich ludzi na pewno potrzebuje współczesny świat. Ale potrzebuje też świadków, drogowskazów, ludzi jak Papież Jan Paweł II, którzy ukażą współczesnemu człowiekowi szersze horyzonty i inne perspektywy. Świat współczesny „cierpi na doczesność”, choruje na przyziemność, brakuje mu na pewno dobrych kapłanów, sług bożych, którzy pomogliby człowiekowi współczesnemu zaspokoić jego głód wieczności i nieskończoności. Pustoszeją parafie i kościoły, pustoszeją seminaria i klasztory, ludzie szukają trwałych drogowskazów i nie umieją ich znaleźć. Wszystko stało się płynne, umowne, niestabilne. Brakuje autorytetów, duchowych przewodników. Ludzie są zdezorientowani i nie wiedzą do kogo się zwrócić, gdzie się udać. Szukają porad u rożnego rodzaju współczesnych guru, psychologów i psychiatrów. Dlaczego?

Wielu spośród tych, którzy drogi wskazywać powinni zabłądziło na bezdroża i manowce, zboczyło z dobrej drogi i wykoleiło się. Dlaczego?

W dzisiejszej Ewangelii Chrystus daje nam odpowiedź: „Proście Pana żniwa, proście i módlcie się„, aby wam nie zabrakło przewodników, którzy was poprowadzą, którzy będą umieć oprzeć się współczesnym przemijającym modom i wskażą wam wartości nieprzemijające i wiecznotrwałe.

Panie, znajdź pośród nas i wybierz sobie dobrych pasterzy, którzy nas do Ciebie poprowadzą.
I nie dziw się, że czasami ten lub inny zbłądzi. Wśród wybranych przez samego Chrystusa też był jeden, który zbłądził – Judasz. Nie dziw się, nie osądzaj !!! I nie gorsz!! Biada gorszycielom, a gorszącym się ???? na pewno to nie pomaga.

kto kogo terroryzuje ?? …

Szacuje się, że około dwie na trzy aborcje są wymuszane. Najczęściej nalega ojciec dziecka, rodzice. Aktywiści aborcji przekonują, że to normalne i konieczne. Media pokazują lukrowany obraz, pod hasłem „prawa kobiety”.

Dziewczyna namówiona na morderstwo własnego dziecka nigdy już nie będzie żyć normalnie. Aborcja zrujnuje ją fizycznie, psychicznie i duchowo. Nie zaufa mężczyźnie, nie będzie miała normalnego życia seksualnego. Będzie bardziej skłonna popaść w nałogi, załamać się, popełnić samobójstwo. Jej relacje z urodzonymi dziećmi naznaczone będą piętnem niewinnej krwi. Zaangażuje się mocno w ruch pro-life lub przeciwnie, stanie się fanatyczną aborcjonistką. Wśród lewicowych feministek przebyte aborcje są jak odznaki honorowe, którymi się szczycą. Szaleństwem próbują zakrzyczeć palącą ranę.

Przymuszanie do aborcji to temat tabu, podobnie jak to, co się dzieje z kobietą po aborcji. Potężny przemysł aborcyjny, ze swoimi zawziętymi i starannie szkolonymi funkcjonariuszami ideologicznymi, z wielką dbałością karmi stereotypy, które bagatelizują i odrealniają dramat aborcji.

W Polsce aborcja praktycznie przez cały okres PRL-u była legalna i traktowana jak środek antykoncepcyjny. Nieświadomość i propaganda zrobiły swoje – w naszym społeczeństwie żyje wielu ludzi dotkniętych przeszłością aborcyjną. Odwracają wzrok w odruchu samoobrony.

Kto urządził piekło?

Przekonywanie 14-letniej dziewczynki do dokonania aborcji jest więc zjawiskiem ze wszech miar właściwym i postępowym i nie budzi wątpliwości, natomiast postawa przeciwna wymaga zdaniem naszych postępowców polityczno-prawnej interwencji. Wezwania te głoszone są pod hasłem laickości, czyli rozdzielenia państwa od Kościoła, gdy w rzeczywistości prowadzić mają do drastycznych restrykcji pod jego adresem i uniemożliwienia mu głoszenia i przekonywania do swoich zasad. Nie chodzi zresztą tylko o Kościół, ale o poglądy, które nie mieszczą się w ramach europejskiej poprawności.

Awantura o aborcję u nastolatki, czyli wielka manipulacja

warto też zajrzeć tutaj:
na aborcyjnym froncie

na aborcyjnym froncie – cd

w Kanadzie tego rodzaju postępowanie ze strony organizacji pro-aborcyjnych, pro-eutanazyjnych i pro-gejowskich nazywa się po prostu faszyzmem …

Dlaczego pozwalamy się terroryzować ludziom nie mającym żadnych zasad moralnych i żadnych oporów w propagowaniu swoich antyhumanitarnych idei i to jeszcze pod szyldem „Obrony Praw Człowieka”? To jest zastanawiające jak bardzo przewrotne i pokrętne są argumenty przeciwników życia, przeciwników rodziny, przeciwników społeczeństwa …

Dlaczego domagają się oni zniesienia kary śmierci nawet dla notorycznych zbrodniarzy i morderców, a jednocześnie domagają się prawnego uzasadnienia kary śmierci dla niewinnych dzieci, czy zniedołężniałych staruszków? Coś tu jest nie w porządku! Nie dajmy się terroryzować!

złota zasada …

… tylko szanując innych ma się prawo żądać szacunku dla siebie.

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe jest najlepszą normą moralności, o ile ktoś nie jest psychicznie chory i np. nie usiłuje ustawicznie popełnić samobójstwa …