jedyna droga …

Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim …
(Flp 3: 7-8 )

Reklamy

wszelkie prawo stanowione domaga się absolutnej i ostatecznej obiektywizacji

Prawo moralne nie może być nigdy jedynie efektem społecznych ustaleń, czy wynikiem demokratycznego głosowania. Każde ludzkie prawo stanowione domaga się absolutnej i ostatecznej obiektywizacji. Jeśli ma ono mieć sens i być naprawdę obowiązujące musi być:
powszechne i bezwyjątkowe,
obiektywne i niezależne od podmiotu czy sytuacji,
nieobalalne, niedyskutowalne,
niezależne od czasu i okoliczności.
Tylko takie prawo może rościć sobie miano do bycia prawem obowiązującym. Każde inne może być zmienione, jest słabe, niekompetentne i ostatecznie nie nadaj się do niczego, a nawet co więcej jest po prostu bezprawiem.

Jeśli zgodzimy się na demokratyzację etyki czy moralności, to dlaczego nie uznać że naziści mieli moralne prawo do demokratycznej eksterminacji Żydów, Słowian, Cyganów i niepełnosprawnych? Przecież demokratycznie to prawo ustalili, dla dobra społeczeństwa i w żywotnym interesie większości.

Jeśli zgadzamy się na demokratyzację prawa moralnego i sytuacjonizm, to musimy uznać za uzasadniony fakt, że złodziejska społeczność może ustalić w sposób demokratyczny, że kradzież nie jest przestępstwem. Wtedy również społeczność perwersyjnych morderców przyjmie w demokratycznym głosowaniu za moralnie akceptowalne zabicie człowieka dla sadystycznej przyjemności. W tej perspektywie rodzi się fundamentalne pytanie: „dlaczego jedne prawa ludzkie są obligujące i muszą być przestrzegane, a inne uznaje się za dowolnie obowiązujące, lub jeszcze inne za niemoralne i niedopuszczalne?” Co jest, lub Kto jest ostatecznym gwarantem obiektywności i ultymatywnej obowiązywalności prawa?

Liberalizm ze swoim sytuacjonizmem, indywidualizmem, relatywizmem jest absolutnie niezborny i nielogiczny, dogmatyczny i kapryśny.

byle tylko być politycznie poprawnym …

Transmitowana na cały świat Droga Krzyżowa podczas Światowych Dni Młodzieży w Sydney będzie miała tylko osiem stacji. Dlaczego? By zminimalizować ryzyko wzmocnienia antysemickich resentymentów. Przyznaję, tym razem opadły mi ręce.

więcej …

Dlatego powiadam wam, do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy”. (Mt 10:31-36)

Zastanawiająca jest ta ustawiczna troska o polityczną poprawność. Jan Chrzciciel chyba się w grobie przewraca!