przerażajace kuriosum !?!?!

Zdaniem Żelichowskiego, „sprawa Alicji Tysiąc nie jest sprawą polityczną i należy ją postrzegać z jednej strony przez pryzmat obowiązującego prawa, a z drugiej mając na względzie aspekt moralny”.

W jego ocenie, czym innym jest przestrzeganie obowiązującego prawa, a czym innym jest moralność, która ludziom wierzącym nakazuje takie czy inne zachowanie.

„Sąd orzekł zgodnie z istniejącym prawem w Polsce. Prawo musi być przestrzegane i sąd stanął na straży prawa, a nie tylko moralności” – podkreślił szef klubu PSL.

za: www.wiara.pl

A JA BOJĘ SIĘ PRAWA BEZ MORALNOŚCI. To jest np. prawo Nazistów z czasów II Wojny Światowej. STRACH I PARANOJA !!!
Coś się tym panom po …… ło.

Reklamy

konfrontacja …

Obserwując ewolucję poczynań polityków i mediów na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat w Europie i Ameryce Północnej uzasadniona wydaje się konkluzja, że zbliża się czas otwartej konfrontacji świata mediów, biznesu i władzy ze światem wartości moralnych i religii lub krótko Kościołem. Czas konfrontacji to czas, kiedy trzeba się będzie jasno, klarownie i zdecydowanie opowiedzieć za lub przeciwko Kościołowi i Chrystusowi. Kościół, a co za tym idzie i Chrystus jest coraz bardziej zajadle atakowany za Jego niewzruszone poglądy moralne i etyczne. Jest atakowany nie tylko przez Jego zdeklarowanych przeciwników – ateistów, racjonalistów, antyklerykałów ale i przez liberałów wewnątrz samego Kościoła.

Oni już dawno przestali wierzyć w cokolwiek poza swoim własnym przewrotnym i zdegenerowanym rozumem i stworzyli sobie religię „domowej roboty”, na swój własny użytek. Jest to religia bez Boga, bez moralności, religia bogatych, aroganckich i pewnych siebie zarozumialców, którzy nigdy nie mogli zaakceptować Boga, Który człowieka nieskończenie przewyższa i ośmiela się czegoś od człowieka żądać, coś nakazywać lub zakazywać. Jest to religia bez przykazań, bez jakichkolwiek ograniczeń, gdzie jedyną reguła postępowania jest zaspokajanie wszystkich, nawet najbardziej przewrotnych zachcianek. Jest to religia przewrotnej „tolerancji”, religia, dobrego samopoczucia, religia wygodnego i luksusowego życia, religia egoistycznego hedonizmu. W takiej religii aborcja, eutanazja, homoseksualizm, eksperymenty genetyczne są absolutnie dozwolone i pochwalane, bo liczy się tylko przyjemność, samozadowolenie, bezpośrednia gratyfikacja.

Prorokami tej religii są liberalni dziennikarze, jej męczennikami „prześladowani” geje, a jej kapłanami permisywnie nastawieni księża, a nawet biskupi. To oni najlepiej wiedzą co jest dobre a co złe. Żaden z nich nie mógłby zostać papieżem, bo straciłby przywilej nieomylności. Papież bowiem nie jest nieomylny w sprawach wiary i moralności, chociaż oni sami są. Początki tych radykalnych przemian i apostazji można znaleźć w holenderskiej rewolucji religijnej lat 50 i 60-tych, liberalizmie lat 50-tych w diecezji Bostońskiej i rewolcie wielu członków kościoła, nie wyłączając wielu północnoamerykańskich biskupów po Soborze Watykańskim II a szczególnie po Encyklice Pawła VI „Humanae Vitae” .

Nadchodzą szybko czasy, kiedy każdy będzie się musiał zdecydowanie opowiedzieć ZA lub PRZECIW Chrystusowi, za lub przeciw Kościołowi.

chrześcijaństwo, a uniesienia i wizje …

Chrześcijaństwo nie ma nic wspólnego z transem, uniesieniami i wizjami. Kto szuka takich stanów to się pomylił wybierając religię Jezusa Chrystusa. Mistyka chrześcijańska nie jest poszukiwaniem psychologicznych stanów uniesienia, samozadowolenia i ekstazy. Jest raczej bardzo bolesnym i głęboko oczyszczającym doświadczeniem Boga, Który jedynie jest Święty i Który wypala w nas wszystko co nie jest święte. To nie uniesienia, transy, wizje czy ekstazy.

Religia Jezusa Chrystusa, wyznawana przez Kościół Katolicki to religia realistyczna, która jest świadoma ludzkiej słabości i podatności na zło, która daje bardzo konkretne praktyczne wskazówki jak temu złu zaradzić. A Jezus oczekuje od swoich uczniów nie ekstaz i uniesień, ale mówi im raczej: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.” (Mt 16:24-25)

Kto więc szuka ekstaz i uniesień w chrześcijaństwie ten raczej się rozczaruje.

nauka i wiara …

Sama nauka nie może dostarczyć odpowiedzi na istnienie Boga, ani nie może również popchnąć człowieka do wyboru ateistycznej opcji. Te sprawy można rozstrzygnąć jedynie angażując się w metafizykę …

Nie ma więc nic takiego jak światopogląd naukowy, czy „nauka zaprzecza religii”.

łudzenie siebie …

„Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne.” (Ga 6:7-8)