niebezpieczny relatywizm …


Relatywizm Ogólnej i Szczególnej Teorii Względności głosi jedynie relatywność niektórych pomiarów fizycznych, czasowych lub przestrzennych, to co np. jest czasowo jednoczesne w jednym układzie odniesienia nie jest wcale jednoczesne w innym układzie odniesienia. Podobnie ma się rzecz z pomiarami długości, prędkości itp. Innymi słowy pomiar niektórych wielkości fizycznych zależy od układu odniesienia. Tego typu relatywizm wcale nie głosi względności czy relatywności prawdy. Nie można też argumentować przy jego pomocy za relatywizmem epistemologicznym (teoriopoznawczym), tzn. jakoby relatywizm OTW i STW wskazywał na nieistnienie prawdy obiektywnej i poznawalnej. Jeśliby bowiem tka było, to każde zdanie nauk szczegółowych byłoby również relatywne i względne, a więc całą nauka stanęłaby pod znakiem zapytania.

Relatywizm O i STW nie jest i być nie może nigdy argumentem za relatywizmem epistemologicznym, ani tym bardziej nie może być używany w argumentacji za relatywizmem moralnym czy etycznym.

Ten ostatni głosi bowiem relatywność czy względność postaw etycznych i stanowisk moralnych. To co w jednej sytuacji jest dobre w innej sytuacji miałoby być złe i vice versa. Tak rozumiana relatywność wyklucza istnienie bezwzględnego i ogólnie obowiązującego prawa. Co więcej, taki relatywizm głosi równość i aksjologiczną nierozróżnialność rożnych stanowisk i postaw moralnych. Z punktu widzenia logiki jest jednak niemożliwe, aby dwie wzajemnie wykluczające się odpowiedzi na jedno i to samo pytanie były równie walentne. Nie jest możliwe aby coś było dobre i złe zarazem. Nie jest możliwe aby coś było moralnie dopuszczalne i zakazane. Podobnie na terenie epistemologii, nie jest możliwe aby coś było prawdziwe i nieprawdziwe jednocześnie.

Relatywizm epistemologiczny głoszący względność prawdy i relatywizm moralno-etyczny głoszący względność prawa moralnego zaprzeczają podstawowym prawom logicznym: zasadzie tożsamości i zasadzie wyłączonego środka.

Dlatego zwolennicy relatywizmu próbują wprowadzić ideę logik wielowartościowych, które rzekomo miałyby zastąpić logikę arystotelesowsko-tomistyczną. Efektem ma być pluralizm prawdy i pluralizm wartości. Efektem ma być absolutna tolerancja dla wszystkich i dla wszystkiego.

Ale w rzeczywistości efektem jest prawo dżungli, prawo silniejszego, prawo bardziej bezczelnego i aroganckiego demagoga. Relatywizm teoriopoznawczy podważa możliwość ostatecznej poznawalności czy nawet istnienia prawdy. Relatywizm moralny neguje możliwość istnienia ostatecznych i niepodważalnych norm etycznych. W takiej sytuacji ten, kto głośniej krzyczy, kto ma więcej tupetu i kto jest bardziej arogancki ma rację i jemu wszyscy powinni ustąpić i przyklasnąć. PARANOJA!!!

Tego rodzaju filozofia prowadzi oczywiście do całkowitego subiektywizmu i indywidualizmu, a co za tym idzie do egoizmu.

Reklamy

Autor: komory

Absolutely not important

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s