Komu potrzebna nowelizacja? – prasa.wiara.pl

Zakazując np. dziecku udziału w koncercie Nergala, stajemy się sprawcami przemocy psychicznej. Po pierwsze, dziecko mogło się poczuć poniżone faktem, że jego koledzy mogą, a ono nie; po drugie, ograniczyliśmy mu kontakty społeczne, a jeśli dodatkowo uzasadniliśmy nasz zakaz przekonaniami religijnymi (my jesteśmy katolikami, a wspomniany Nergal satanistą), narzuciliśmy mu swoje poglądy. Jednym zakazem zastosowaliśmy zatem aż trzy formy przemocy psychicznej, a jakby się przyjrzeć, to i więcej (por. definicja przemocy, „Poradnik pracownika socjalnego”). Gdyby ten „akt przemocy” został oficjalnie potwierdzony „niebieską kartą”, jako obywatele staniemy się bezbronni. Wszak w przypadku zespołów interdyscyplinarnych nie ma instancji odwoławczych jak w przypadku sądu. Powie ktoś, że przecież jest jeszcze zdrowy rozsądek, zgoda, ale rzeczywistość pokazuje co innego.

Komu potrzebna nowelizacja? – prasa.wiara.pl

Znaczenie Triduum Sacrum – info.wiara.pl

Mówiąc o wieczornej liturgii Wieczerzy Pańskiej, podczas której celebrowane jest ustanowienie Eucharystii, papież zaznaczył, że w sakramencie tym Chrystus czyni się realnie obecnym ustanawiając jednocześnie apostołów oraz ich następców szafarzami tego sakramentu, powierzając go swemu Kościołowi, jako najwyższy dowód swojej miłości. Przypomniał, że gest obmycia przez Chrystusa stóp apostołom stanowi dla ewangelisty reprezentację całego życia Jezusa i ukazuje Jego miłość aż do końca, miłość nieskończoną, która pozwala człowiekowi nawiązać komunię z Bogiem i uczynić go wolnym.

za pomocą Znaczenie Triduum Sacrum – info.wiara.pl.

katolicyzm z pretnesjami do Pana Boga …

Drugim popularnym schematem we myśleniu współczesnych „katolików” jest przekonanie, że świat może, czy nawet powinien być dobry i doskonały mimo, że ja sam stale próbuję go sknocić i za wszelką cenę zniszczyć. Wyraża się to właśnie w pretensjach do Pana Boga, że w stworzonym przez Niego świecie jest miejsce na cierpienie, ból, śmierć, zło. Ale jednocześnie tak wielu tych zawiedzionych nie chce dostrzec, że to właśnie człowiek ze swoją pazernością, żądzą władzy, chciwością jest źródłem owego zła i cierpienia. Jakże często z ust dorosłych ludzi słyszy się zarzut skierowany do Pana Boga: „jakby Pan Bóg chciał, to stworzyłby świat, bez cierpienia i bez możliwości popełniania zła”. Tego rodzaju pretensje wspierane są często -niby logicznym- rozumowaniem:

„Jeśli Pan Bóg chce, a nie może uwolnić świata od zła, to znaczy że nie jest Wszechmogący.

Jeśli jednak może, a nie chce, to znaczy, że nie jest Miłosierny”.

To staje się rzekomo dowodem na niemożliwość istnienia Boga, albo co najmniej przyczyną głębokiego kryzysu wiary. Czy jednak jest tego rodzaju rozumowanie poprawne, czy nie jest to raczej próba usprawiedliwienia własnej grzeszności? Pan Bóg oczywiście, i chce, i może uwolnić świat od zła, tylko … do tego potrzebuje mnie!!!

czytaj dalej w: serwisie rekolekcyjnym