niech mówi sam Całun …

Ja jestem wierzącym fizykiem. Nie widzę sprzeczności między wiedzą i wiarą, choć dla mnie wiara jest zawsze czymś pierwszym. Nie mam z tym problemu. Jako uczony mogę uprawiać solidną naukę, pozostając w ramach wyznaczonych przez wiarę Kościoła. Do tej pory wszystkie teorie, które tłumaczyły genezę całunu, wychodząc poza wiarę Kościoła, nie potwierdzają się na gruncie naukowym. Oczywiście naukowiec nie musi zważać na teologię, może tworzyć teorie, jakie chce. Ale moim zdaniem to strata czasu, bo te teorie nie będą dobre od strony naukowej. Nie chcę marnować czasu, bo nie mamy go za dużo.

Kiedy Pan mówi, że nie ma wątpliwości co do autentyczności całunu, to mówi to Pan jako naukowiec czy jako człowiek wierzący?

– Mówię to jako naukowiec. Ludzie często domagają się na to dowodu. Tymczasem w nauce teorie są próbą wytłumaczenia danych empirycznych. Najlepszą teorią tłumaczącą to wszystko, co do tej pory wiemy o całunie, jest jego autentyczność – to jest grobowe płótno Jezusa z Nazaretu.

Zapytam na koniec jak wątpiący Tomasz. Gdy patrzymy na całun, może jednak rodzić się niedowierzanie: czy to naprawdę autentyczne płótno grobowe Jezusa?

– Jeśli to nie jest płótno grobowe Jezusa, to co? Jak powstał całun, skąd się wziął? Ten obraz w negatywie, ta zagadkowa trójwymiarowość? To nas zmusza do jakiejś opinii. Dane naukowe skłaniają nas do uznania, że to jest autentyk. Ktoś może uważać, że nie. Ale wtedy nadal pozostaje pytanie, czym jest całun. Obrazem? Naukowe badania wykluczyły obecność barwników. Więc czym, jeśli nie obrazem?

więcej w:  wywiad z dr John Jacksonem, fizykiem na wiara.pl

Reklamy

Wniebowstąpienie Pańskie – rok A

Dz 1:1-11

Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym udzielił przez Ducha Świętego poleceń Apostołom, których sobie wybrał, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie – /mówił/ – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. Zapytywali Go zebrani: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.

Ef 1:17-23

Proszę, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.

Mt 28:16-20

Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Dana Mi jest wszelka władza …

Wniebowstąpienie jest wydarzeniem, które nie może być rozpatrywane w kategoriach naturalistycznych i pseudo-intelektualnych. Nie można np. zadać pytania: „Gdzie konkretnie Jezus się udał?” czy też pytania; „W jaki sposób wstąpił do nieba?” lub „Gdzie jest to niebo?” Tego rodzaju naturalistyczne widzenie jest po pierwsze bezsensowne, a po drugie przesłania nam głębszy sens tego historio-zbawczego wydarzenia. Sami Ewangeliści nie umieją sobie z tym wydarzeniem poradzić używając bardzo nieporadnych słów dla jego opisu: „Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Ojca„. Nie chcą oni na pewno zdawać nam reporterskiego sprawozdania z niezwykłego faktu, ale przekazują inne, ważniejsze, historio-zbawcze prawdy:

  • dana Mi jest wszelka władza – mówi o sobie Jezus, podkreślając swoje zbawcze posłannictwo,
  • idźcie i nauczajcie wszystkie narody – poleca swoim uczniom,
  • udzielajcie Chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego – ustanowienie Sakramentu Chrztu św.,
  • kto uwierzy i przyjmie Chrzest będzie zbawiony – obietnica zbawienia dla wszystkich ludzi,
  • Duch Święty zstąpi na was – obietnica zesłania i obecności Ducha Świętego,
  • będziecie dokonywać rzeczy niezwykłych – z wiary wypływających,
  • uczcie zachowywać moje przykazania – wiara musi być potwierdzona życiem,
  • wy jesteście moimi świadkami – świadkami zbawczego posłannictwa Jezusa,
  • Jezus został wzięty do nieba – tam skąd przybył, ale ni pytajmy o lokalizację,
  • zasiadł po prawicy Ojca – bo jest Równy Ojcu w Bóstwie,
  • przyjdzie powtórnie – zapowiedź Paruzji przy końcu świata,
  • Ja jestem z wami aż do skończenia świata – mimo to nie przestał być obecny wśród nas.

To tylko niektóre tematy i prawdy teologiczne, na które wskazuje nam dzisiejsza uroczystość. Nie próbujmy sprowadzać Wniebowstąpienia tylko do niezwykłego i niewytłumaczalnego zdarzenia. Jest tutaj ogromne bogactwo teologicznych treści, których nie można zbanalizować, czy pominąć, zatrzymując się na drugoplanowej i nieważnej w końcu kwestii: „jak i gdzie fizycznie udał się Jezus?”

Chrystus, wstępujący do nieba zapowiada także nasz, definitywny powrót do domu Ojca.