przed trybunałem Prawdy

 Przez całe życie stawiam Pana Boga przed trybunałem mojego ludzkiego rozumu i każę Mu się tłumaczyć z Jego boskiej woli, a w chwili śmierci Bóg postawi mnie przed trybuałem ostatecznej i niedyskutowalnej Prawdy. I to nie Bóg mnie potępi, czy skaże na wieczne potępienie. To ja sam wydam na siebie jedyny, ostateczny sprawiedliwy i nieodwołalny wyrok w obliczu ostatecznej Prawdy.

 Jeśli przez całe życie unikasz prawdy, kpisz sobie z niej, negujesz jej istnienie i lekceważysz sobie ją, to nie bądź zdziwiony, że to ona ostatecznie ukaże ci się jako twój sędzia.

 I gdzie będzie wtedy „tolerancja”, subiektywizm, sytuacjonizm, kompromisy, naginanie i manipulacje prawdą, twoje racje, twój punkt widzenia i twoja wizja świata bez reguł i bez zasad?

Reklamy

Autor: komory

Absolutely not important

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s