współczesna mentalność

Innym przejawem współczesnej religijnej biedy lub mizerii jest coś, co określiłbym bardzo surowo mianem „szczeniackiej mentalności rozkapryszonego dziecka”. Mentalność taka wyraża się w przekonaniu: „Wierzę w Boga, jeśli Bóg spełnia moje życzenia, zachcianki i kaprysy, a jeśli nie to przestaję w Niego wierzyć a nawet Go ukaram i przestanę się modlić i chodzić do kościoła”. Iluż ludzi odchodzi od Kościoła, od wiary i od sakramentów tak właśnie rozumując?

Taka mentalność rozkapryszonego dziecka nie chce i nie może zrozumieć, że matka nie pozwala bawić się dziecku na środku ruchliwej ulicy nie dlatego, że go nie kocha, ale właśnie dokładnie przeciwnie dlatego, że go kocha i chce chronić dziecko przed niebezpieczeństwem i katastrofą. Rozkapryszone dziecko oczywiście nie przyjmie takiego rozumowania i będzie dogłębnie przekonane, że matka jest zła, zawistna, mściwa i w ogóle czyni życie dziecka nieznośnym.

O ile jednak może to być zrozumiałe w przypadku rozkapryszonego dziecka, to trudno jest zrozumieć taką „filozofię” w przypadku osoby dorosłej. W obydwu przypadkach jest to jednak efekt podstawowego braku, a mianowicie BRAKU ZAUFANIA, braku zawierzenia. Dziecko nie ufa swojej matce, nie wierzy że ona chce jego dobra, bo ona odmawia mu „przyjemności”, zabawy, nie spełnia jego zachcianek i kaprysów. W przypadku dorosłego sytuacja jest podobna. Nie wierzy on, nie ufa Bogu, Który samym Dobrem, że Bóg go kocha i chce dla niego dobra, odmawiając mu „przyjemności”, czy nawet dopuszczając czasami cierpienie i ból.

Cierpienie ma sens jedynie wtedy, gdy zaufamy Bogu, gdy uświadomimy sobie, ze Bóg zbawił świat nie przez magiczne i łatwiutkie sztuczki, ale przez swoje własne cierpienie na krzyżu.

Reklamy

Autor: komory

Absolutely not important

3 thoughts on “współczesna mentalność”

  1. Czy Jezus faktycznie zbawił świat wyłącznie przez cierpienia na krzyżu? Przecież zbawienie nie mogło polegać wyłącznie na fizycznym doznaniu zakończonym śmiercią. Nie twierdzę, że to kwestia sztuczek czy magii, ale bez wątpienia czegoś więcej niż samej fizyczności (oczywiście przy założeniu, że cała historia jest prawdą).

    Lubię to

  2. A gdzie autor postu pisze, że „zbawienie mogło polegać wyłącznie na fizycznym doznaniu”? Chyba wyczytałeś więcej niż w poście jest napisane???

    No i jeśli „cała historia nie jest prawdą”, to na pewno nie ma o czym dyskutować … ale wtedy wszystko, absolutnie wszystko jest jedną wielką bujdą na resorach !!! A świat staje się dżunglą …

    Lubię to

  3. Jest tak napisane (a nie pisze) w ostatnim akapicie.

    Nie wiem czy cała historia jest prawdziwa czy nie, dlatego napisałem, że robię założenie, że jest. Jeżeli jednak nie byłaby nie sądzę żeby świat stał się „dżunglą”, bo jeżeli historia żywota Jezusa nie jest prawdziwa to dzisiejszy świat jest dokładnie taki sam jak w wypadku kiedy jest prawdziwa.

    Lubię to

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s