– ewangelizujmy Europę,

Kiedy myślę o życiu i i misji św. Jana Pawła II to przychodzi mi do głowy to co napisał o nim młody trzydziestoparoletni Amerykanin, Jason Evert – autor książki „Saint John Paul the Great”.

http://www.baca1956.blogspot.com/2014/10/the-best-ever-book-about-saint-john.html

Przedstawia on w niej papieża Polaka jako przedewszystkim człowieka głębokiej wiary i modlitwy. Tak, Jan Paweł II ewangelizował świat nie tyle swoimi kazaniami i nauczaniem, ale raczej dzieleniem się swoją wiarą i przykładem codziennej, głebokiej modlitwy, ale także normalnych, regularnych praktyk. Codziennie odmawiał kilka razy różaniec, nigdy nie opuścił porannego, długiego -nieraz półtoragodzinnego- przygotowania do Mszy świętej i głębokiego dziękczynienia po niej. Nigdy nie opuścił swojego kapłańskiego brewiarza, czy okazji aby nawiedzić Najświętszy Sakrament. Czytając o tym zastanawiałem się, jak ten człowiek przy wszystkich swoich obowiązkach znajdował czas na prywatną modlitwę, na regularne praktyki religijne?

Drodzy Polacy na emigracji, wy jesteście misjonarzami, nie przez kazania i nauczanie, ale przez wasze religijne życie, przez normalną, codzienną modlitwę i przez wasze regularne praktyki religijne.

Będąc w okresie ostatnich świąt Bożego Narodzenia w Belgii miałem okazję widzieć dwie rzeczy:

– z jednej strony Polaków którzy na niedzielną, czy świąteczną Mszę św. o godz. 16-tej przyjeżdżali nieraz z bardzo daleka,

– miejscowych Belgów, którzy z podziwem a nawet pewną zazdrością patrzyli na to,

Podobne rzeczy obserwowałem w czasie mojego, krótkiego, kilkumiesięcznego pobytu w Szkocji. Młodzi Polacy przychodzący licznie, z dziećmi  na niedzielną Mszę św. byli pewnego rodzaju kuriozum i po prostu wzbudzali jakiś rodzaj zazdrości w miejscowych katolikach.

Przyszło mi więc do głowy, że Polscy emigranci w tylu różnych krajach Europy, mogą kontynuować dzieło misyjne naszego wielkiego Rodaka, Jana Pawła II i być misjonarzami, nie przez nauczanie, ale przez przykład prostej i głebokiej wiary, codziennej modlitwy i regularnych praktyk religijnych.

Siostra Faustyna w swoim Dzienniczku pisze o słowach Zbawiciela:

„Polskę szczególnie umiłowałem, a jeśli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.” (Dz. s.567, nr 1732)

Czy ta iskra, to tylko jeden, polski Papież? A może nie?

Reklamy

Autor: komory

Absolutely not important

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s