3 marca – Piątek po Środzie Popielcowej

Obłudna pokuta i post

Tak się jakoś dziwnie stało, że zupełnie rozeszły nam się drogi praktyk religijnych i codziennego życia. Bardzo często zdarza się, że skądinąd pobożni i praktykujący katolicy – poza murami kościoła – jakby zapominają o Bogu i Jego przykazaniach. To rozdwojenie wydaje się być czymś normalnym, bo tak nam usiłowano wmówić w minionym systemie, że sprawy wiary i moralności, to sprawy osobiste, z którymi nie należy się afiszować. Podobnie jest dzisiaj. Postmodernistyczne trendy społeczne i polityczne usiłują za wszelką cenę zepchnąć wiarę na margines życia, do pozycji całkowicie prywatnej, a nawet wstydliwej, szafując oskarżeniami o fanatyzm, fundamentalizm, klerykalizm, lansując nową religię laicyzmu. Często się temu poddajemy. Zamykamy wiarę w czterech ścianach kościoła, a poza nim… rządzą prawa rynku, ekonomii, zysku, popytu i podaży i wymogi efektownego sukcesu.

Image result for post i pokuta

Szybko dochodzimy do tego, że nasze religijne praktyki, nawet takie jak post i pokuta, nie znajdują odzwierciedlenia w codziennym życiu. A jeszcze częściej doświadczamy tego, o czym możemy przeczytać w dzisiejszym Pierwszym Czytaniu, że: Pościmy wśród waśni i sporów. Albo jak pisze św. Jakub w swoim Liście – utrzymujemy, że wierzymy, ale nie widzimy naglących potrzeb żyjącego obok nas człowieka (por. Jk 2, 14-17). A wtedy nasza wiara, która nie jest połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Jak się przed tym bronić, jak nie pozwolić zamknąć wiary w kościelnej zakrystii?

Może warto – szczególnie w okresie Wielkiego Postu – zwrócić uwagę na tę sprawę w swoim życiu. Zrewidować postawę wobec najbliższych, wobec ludzi pośród których żyję? Na nic post i pokuta, na nic uczestnictwo w Drodze Krzyżowej czy nabożeństwie Gorzkich Żali, jeśli w praktyce życia codziennego będę nieuprzejmy, niewyrozumiały, niemiłosierny, egoistyczny, zarozumiały, arogancki. Na nic post i pokuta jeśli nie będę wybaczać, dostrzegać potrzeb drugiego człowieka, jeśli zamknę oczy i serce i będę niewrażliwy na ludzką biedę (por. 1 J 3, 17; 1 J 4, 20-21).

W tym momencie przypomina mi się taka oto krótka anegdota: Po śmierci pewien człowiek stanął przed Bogiem. Z wielką dumą wyciągnął przed nim swoje ręce i powiedział: – Panie, zobacz, jak czyste są moje ręce! Pan Bóg uśmiechnął się do niego i z cieniem smutku powiedział: – Tak, to prawda… ale są one również puste, tak jak i twoje serce. To prawda, że nie popełniałeś zła, ale też nic dobrego nie zrobiłeś.

Nie wystarczy nie czynić zła, nie wystarczy pościć, trzeba jeszcze umieć czynić dobro.

więcej materiałów TUTAJ

 

Reklamy

Autor: komory

Absolutely not important

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s