W sprawie afery homoseksualnej w USA

Szatanowi najbardziej zależy na zniszczeniu Kościoła. Ale żeby się dobrać do tej rzeczywistości to musi najpierw zniszczyć dwie instytucje, które podtrzymują jedność i stanowią moc Kościoła. A są to: rodzina i kapłaństwo. Od lat już widać, co zrobił z rodziną: rozwody, rodziny patchworkowe, małżeństwa homoseksualne, małżeństwa w kryzysie, rodziny rozbite, małżeństwa przeżywające problemy, rodziny rozlatujący się, poranione dzieci. Wydawać by się mogło, że nie ma temu końca.

Od lat też przygotowywał atak na kapłaństwo. Nie wystarczały afery finansowe, zaniedbania w dziedzinie czystości i zachowania celibatu. Wziął się, więc za bardziej radykalne metody. Chce zniszczyć kapłaństwo najbardziej przewrotnym, perwersyjnym i diabelskim sposobem, przez homoseksualizm, grzech sodomski, przez zboczenie, dewiacje, pedofilię i perwersje. I przygotowywał to przez lata, i na wielu frontach.

„Księża”, „biskupi” i „kardynałowie” należący do „lawendowej mafii” – sodomici, to nie są ludzie, których należy żałować. Oni nie żałują za swoje grzechy. Oni tego nawet za grzech nie uważają. Oni nawet -szczerze mówiąc- nie są księżmi.

Oni nie zostali „kapłanami” po to, aby Kościołowi służyć, ale po to, aby go zniszczyć. Oni świadomie, dobrowolnie i perwersyjnie niszczyli Kościół od środka. Od 1924 r. do seminariów amerykańskich zaczęła napływać fala perwersyjnych zboczeńców, którzy mieli rozłożyć amerykański kościół od środka.

Zeznania Bella Dodd.

„W latach trzydziestych wprowadziliśmy tysiąc stu mężczyzn do kapłaństwa, aby zniszczyć Kościół od wewnątrz. Chodziło o to, aby ci ludzie zostali wyświęceni, a następnie wspięli się po drabinie wpływów i władzy, jako prałaci i biskupi.”

Byli to ludzie niewierzący w Boga, najczęściej ateiści, komuniści, a wśród nich także homoseksualiści, którzy zyskali w ten sposób łatwy dostęp do dużej liczby młodych chłopców. Zadanie nie było ciężkie: mieli za darmo mieszkanie i wyżywienie, cieszyli się szacunkiem i prestiżem społecznym, a jednocześnie ożywiało ich poczucie tajnej misji wymierzonej w znienawidzoną instytucję. Ryzyko zdemaskowania było żadne, bo nie musieli kontaktować się z centralą i wykonywać konkretnych zadań. Wystarczyło, że prowadzą podwójne życie.

Bella Dodd opowiadała, że był to pomysł Stalina, który sam w młodości był prawosławnym seminarzystą i zdawał sobie sprawę, jaką rolę odgrywa Kościół w życiu publicznym. To on nakazał sięgać po ludzi bez wiary i moralności, by – zgodnie z zasadami sztuki wojny Sun Tsy – rozkładać społeczeństwo wroga od środka.

W 1953 mieli już 4 kardynałów na Watykanie. „

Za: https://wpolityce.pl/swiat/410174-fatima-komunistyczna-agentura-i-homoseksualisci-w-sutannach

O Samej pani Belli Dodd

Tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/Bella_Dodd

Opisuje swoje życie i doświadczenia w książce „Szkoła ciemności”

Nie dziw więc, że papież Paweł VI podczas swojej homilii wygłoszonej w 1972 roku w święto Apostołów Piotra i Pawła powiedział znamienne, wstrząsające słowa: „Odnosimy wrażenie, że przez jakąś szczelinę wdarł się do Kościoła Bożego swąd szatana.”

Za: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/03/22/papiez-pawel-vi-cala-wypowiedz-o-swadzie-szatana-ktorym-jest-brak-zaufania-do-kosciola-za-to-darzy-sie-zaufaniem-pierwszego-lepszego-swieckiego-proroka/

Kiedy widzi się, to, co teraz się dzieje, to nie trudno zrozumieć słowa Chrystusa, Który mówi: „czy Syn Człowiecze znajdzie wiarę, gdy przyjdzie?”  (Łk 18, 8b)

Ale także Jego słowach, gdy mówi: „Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.” (Mt 10,22)

„Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.” (Mt 24, 11-13)

Reklamy