Miłosierdzie Boże …

Podstawowym a nawet niezbędnym warunkiem Bożego Miłosierdzia jest pokuta i nawrócenie.

Mówiąc o Bożym Miłosierdziu, o miłości i współczuciu Boga, zapominamy, że Bóg jest święty, że nie może On przyjąć niczego, co nie jest święte. „Bądźcie świętymi, jak Ojciec wasz jest święty.” Zapominamy, że niezbędnym warunkiem przebaczenia i miłosierdzia Bożego jest pokuta i nawrócenie, a nie kaprys, kapryśna tolerancjia grzechu i perwersji … Wszystkie słowa takie jak: „Bóg przyjmuje nas, tam gdzie jesteśmy i takimi jacy my”, to tylko złudzenie -czy mówiąc wprost- kłamstwo. Przeczytaj proszę wszystkie miejsca, w których Chrystus w Ewangelii przebacza grzech, a zobaczysz, że we wszystkich tych miejscach wymaga nawrócenia i pokuty. Więc nie jest prawdą, że ​​On przyjmuje nas „takimi, jakimi jesteśmy”. On nie może nas przyjąć, jeśli będziemy w sytuacji grzechu i nieładu moralnego. Ostatecznym powodem wcielenia, jedynym powodem i jedynym celem Wcielenia się Syna Bożego jest wyzwolenie nas od grzechu! Nie prowadzi On 99 owiec do tej, która jest zagubiona, ale przynosi tę, które jest zagubiona do 99, które się nie zgubiły.

W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie.” (Łukasz 13: 1-5)

zapaść …

Zapaść czy raczej kolaps zachodniego katolicyzmu jest spowodowany nie tylko cywilizacyjnymi przemianami; bogactwem, dobrobytem czy wzrostem pychy wśród ludzi ale niestety także słabym i nijakim duszpasterstwem. Księża poszli na łatwiznę, zdradzili konfesjonały, zdradzili liturgię, zagubili się w jałowych dyskusjach i bezproduktywnych spotkaniach towarzyskich, spotkaniach przy kawie, politycznie poprawnych akcjach, z których nic nie wynika.

Obecna sytuacja to moment tuż przed „ostatni gasi światło”. Sytuacja jest dramatyczna …

Co więcej mimo, że wielu ludzi widzi tę sytuację i wielu zdaje sobie sprawę z istniejącego zagrożenia, wydaje się jednak że większość jest ślepa i albo udaje, że nie widzi, albo nie chce widzieć! Jest też i sporo takich, którzy mimo że widzą, są całkowicie obojętni i nie podejmują żadnych działań, tylko i wyłącznie z powodu konformizmu i obawy o utratę pozycji, stanowisk i przywilejów.

Ci, którzy widzą i próbują nawet tylko o tym mówić, postrzegani są jako fataliści, czarnowidze, fanatycy, negatywności i pesymiści.

Kiedy Jezus mówił o zniszczeniu Jerozolimy i świątyni również nie chciano go słuchać. Czy był fatalistą, czarnowidzem, negatywistą?

degrengolada …

To jakaś paranoja i otępienie. Ludzie są jakby otumanieni w swej bucie, arogancji, zarozumiałości, zaślepieni w egoizmie i uporze trwania w swoich błędach … skąd się to bierze, co jest źródłem ??? Mają głębokie poczucie pustki i bezsensu, ale odrzucają to, co mogłoby ich uratować, natomiast idą za złem, wszystko się ludziom pomieszało.

Albo ktoś im pomieszał …

Niestety wielu ludzi dzisiaj woli iść wygodną ścieżką rozpusty i bezmyślności, rozrywki i łatwizny. Wytrwanie i zmaganie z przeciwnościami wymaga dojrzałości, a tej właśnie najbardziej ludziom brakuje. To dlatego jest antykoncepcja, eutanazja, rozwody i ryzykowne tabletki na odchudzanie… To postawa dziecka, które mówi np. ” ja chcę lalkę” i rzuca się w sklepie na podłogę z histerycznym płaczem. Tyle że kupienie w takiej chwili lalki to pogłębianie histerii.

zgorszenie …

Rzekł znowu Jezus do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie! (Łk 17, 1-2)

Warto często robić sobie rachunek sumienia, czy ja moim postępowaniem nie powoduje zgorszenia wśród innych … tak łatwo jest się gorszyć, tak łatwo wytykać „karygodne błędy” innym … ale ???? czy ja sam nie jestem gorszycielem ???

Dziesięć przykazań Bożych:

Dziesięć przykazań Bożych:

Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

  1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

  2. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie.

  3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.

  4. Czcij ojca swego i matkę swoją.

  5. Nie zabijaj.

  6. Nie cudzołóż.

  7. Nie kradnij.

  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

  9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

  10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Kiedyś znali je wszyscy … przypominało się je w codziennym pacierzu.

Czy je przestrzegano ? Nie zawsze i nie w całej rozciągłości, ale przynajmniej nikt z katolików nie próbował nam wmawiać, że są niepotrzebne, przestarzałe, niedzisiejsze, ofensywne . To prawda, że byli tacy, którzy je sobie lekceważyli, wyśmiewali czy odrzucali. Ale nigdy chyba dotąd nie było tak powszechne to co dzieje się dzisiaj, że przykazania te są uznawane za absolutnie nieżyciowe a nawet szkodliwe.

Co ciekawe z tych 10 prawo świeckie broni dzisiaj praktycznie tylko dwóch siódmego i dziesiątego.

Spróbuj ukraść coś komuś, a szczególnie komuś kto jest bogaty lub u władzy, a zobaczysz co prawo z tobą zrobi … .

I nikt tu nie protestuje, że są one ofensywne, że ograniczają ludzką wolność, że są przestarzałe, nierealne, niedzisiejsze … nie kradnij i nie pożądaj żadnej rzeczy która jest nie Twoja. Prawo własności (np. wszelkie prawa do kopiowania, powielanie itp., itd. zastrzeżone) jest przestrzegane i obwarowane przez tyle przepisów i sankcji, że w gąszczu tym nietrudno się zgubić.

Ciekawe, że przykazania czwarte, piąte, szóste, dziewiąte już w prawie stanowionym nie są tak mocno obwarowane sankcjami …. Szczególnie szóste przykazanie w odniesieniu do dzieci w łonach matek, jest nie tylko gwałcone, ale i przestępstwa przeciwko temu przykazaniu są sankcjonowane przez prawa prawie wszystkich „cywilizowanych” krajów świata …

To jest sprawiedliwość bogatych, sytych, zamożnych, aroganckich i silniejszych… Interesujące ???? a zarazem przewrotne. A ileż w tym pogardy dla człowieka, ile hipokryzji … i to wszystko w imię „wolności człowieka” ???

A my się tak dajemy mamić … i wyzwalamy się od Bożych przykazań … żałosne.

przyk