nasze najgłębsze tęsknoty …

Jaka jest najgłębsza tęsknota człowieka, jego najbardziej dominujące marzenie? Czego każdy z nas szuka nieraz nawet podświadomie? Oczywiście odpowiedź jest jedna: szczęścia i miłości.

Ale jednocześnie obydwa te terminy są tak trudne do zdefiniowania, tak trudne do jednoznacznego określenia.

Wielu kojarzy szczęście z wygodnym i luksusowym życiem, pełnym przyjemności, z dostatkiem, z brakiem zmartwień i kłopotów. A przecież tak wielu ludzi ma to wszystko, są bogaci, mają co chcą, nie muszą się niczym martwić, pławią się w dostatku i przyjemnościach i …. nadal są nieszczęśliwi, czują się niespełnieni, niedoceniani, niezadowoleni.

A iluż ludzi kojarzy miłość z uniesieniem, seksualną satysfakcją, zaspokojeniem fizycznego pożądania. A przecież tak wielu doznaje tego wszystkiego, zaspakaja wszystkie te potrzeby i mimo wszystko czują się oni ustawicznie nieszczęśliwi, niekochani, tragicznie przegrani. Czymże jest więc tak naprawdę miłość? Czymże jest szczęście? Gdzie ich szukać?

istota miłości Boga …


“ Chcieć tego samego, nie chcieć tego samego, to właśnie starożytni uznali za prawdziwą treść miłości: stać się podobnym jedno do drugiego, co prowadzi do wspólnoty pragnień i myśli. Historia miłości między Bogiem a człowiekiem polega właśnie na fakcie, że ta wspólnota woli wzrasta w jedności myśli i uczuć, i w ten sposób nasza wola i wola Boga stają się coraz bardziej zbieżne: wola Boża przestaje być dla mnie obcą wolą, którą narzucają mi z zewnątrz przykazania, ale staje się moją własną wolą, która wychodzi z fundamentalnego doświadczenia tego, że w rzeczywistości Bóg jest mi bardziej bliski niż ja sam.”

(Benedykt XVI, Deus Caritas est, nr 17)

Dla wielu ludzi -także katolików- miłość Boga jest przede wszystkim uczuciem i ekstatycznym uniesieniem. Zapominają jednocześnie że sam Jezus Chrystus, Syn Boży -Który jako jedyny zna Ojca- pokazuje na czym naprawdę polega miłość Boga:

„Moim pokarmem jest pełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło.” (J 4,34);
„Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22,42);
„Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.” (Mt 6,10)
„Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.” (Mt 7,21)