dwie kultury …


„Dziś mamy przed sobą całkowicie odmienną sytuację i niekoniecznie trudniejszą do opisania: stają naprzeciw siebie zasadniczo dwie kultury odwołujące się do korzystania z rozumu. W centrum ich obu – jak zawsze – znajduje się specyficzna odpowiedź na pytanie o człowieka. Wynikają stąd dwie odmienne i pod wieloma względami przeciwstawne wizje antropologiczne.

Z jednej strony mamy kulturę, która uważa człowieka za rzeczywistość odróżniającą się od reszty natury na mocy czegoś, czego nie da się sprowadzić do samej materii. Coś, co jest jakościowo odmienne i co stanowi źródło jego wartości i podstawę jego godności…

Z drugiej strony natomiast wyraża się kulturę, dla której podmiot ludzki jest zwykłym wytworem ewolucji wszechświata, włącznie swe swą samoświadomością. Jako rezultat nie zakończonego nigdy procesu ewolucji człowiek miałby być jedynie segmentem historii, to znaczy oderwanym od jakiegokolwiek stałego i wspólnego wszystkim ludziom fundamentu ontologicznego, pozbawionym więc pewnych i uniwersalnych etycznych punktów odniesienia.”

kard. Angelo Bagnasco

Wypowiedź kard. Bognasco koresponduje doskonale z tym co zacytowałęm w poście poniżej z książki Phillip E. Jason „Reason i the Balance. The Case Against Naturalism in Science, Education, and Law.

Ta druga kultura to właśnie naturalizm. W naturalizmie nie ma miejsca na Boga istniejącego niezależnie od natury, Boga Który jest Stwórcą i od Którego wszystko zależy.

Z tego podstawowego założenia naturalizmu wynikają logiczne konsekwencje:

1. Świat i całe życie w nim jest pozbawione znaczenia Wszechświat nie ma planu i celu. Ma początek, ale nie ma Stworzyciela i jako taki kiedyś się skończy, bezcelowo i bezsensownie.

2. Wolna wola jest iluzją. Wszystko jest zdeterminowane przez wzajemnie powiązane naturalne łańcuchy przyczynowo skutkowe. To, że patrzysz teraz na ekran komputera było już zaprogramowane w pierwszej nanosekundzie Wielkiego Wybuchu. Od ciebie nic nie zależy i na nic nie masz wpływu.

3. Pojęcia dobra i zła nie mają żadnego znaczenia. Ocena jednego działania jako dobrego a innego jako złego jest sprawą całkowicie subiektywną. Jak stwierdził G. B. Shaw „Złotą Zasadą jest to że nie ma żadnej Złotej Zasady.” Jedynym grzechem jest nazywanie czegokolwiek grzechem, osądzanie i bycie nietolerancyjnym. A każdy może robić co mu się podoba.

4. Możemy poznawać tylko objawy i pozory (prawdy), ale nie samą prawdę. Możemy mówić o „mojej prawdzie”, „twojej prawdzie”, ale nie możemy domagać się obiektywnej prawdy, bo jest to czystą arogancją. A poza tym świadomość jest jedynie chemiczną reakcją w naszym mózgu i niczym więcej.

Taka filozofia (naturalizm) identyfikuje się z „nauką” i jako taka zdominowała nasz system prawny i szkolny od uniwersytetów do podstawówek i od ministerstw do lokalnych władz gminnych. Ci, którzy żywią inne przekonania są wyśmiewani i mogą je głosić co najwyżej jako prywatne i ostatecznie „głupie i śmieszne” prawdy. Nie mają prawa „narzucać” swoich prywatnych przekonań komukolwiek aby nie narazić się na ośmieszenie i ostracyzm. Kiedy naturalizm i teizm stają naprzeciwko siebie są od razu klasyfikowane: naturalizm jako naukowy, teizm jako irracjonalny. W takiej sytuacji wszelka dyskusja jest skazana na niepowodzenie i fiasko, bo już u podłoża zaklasyfikowano wszystko co nie jest naturalistyczne jako przesądy i ciemnogród.</font?

naturalizm

The Case Against Naturalism

A Review ofReason in the Balance by Phillip E. Johnson (InterVarsity Press, Downers Grove, IL, 1995) 245pp.

The subtitle of this book is: „The Case Against Naturalism in Science, Education, and Law.” Let’s begin then with a definition of Naturalism. Carl Sagan summed up the philosophy in these words: „The Cosmos is all there is, all there has been and all there ever will be.” A naturalist believes that nature is the whole show. There is no „super-nature” (God). For sure a naturalist could talk about a pantheistic „God” who is Life Force or Energy or even the Ground of Being, but not Creator. There is no place in a naturalist scheme for a God existing independent of nature, who created it and on whom it depends.

From this basic belief flow some logical conclusions:

1. The world and any life within it is meaningless. The universe has no design and no goal. It has an origin but no Originator and it is destined to just peter out.

2. Free will is an illusion. All events are pre-determined by the interlocking system of causes and effects which nature is. That you are watching a computer screen at this instant was programmed in the first nano-second of the Big Bang.

3. Right and wrong are meaningless categories. It is totally subjective to say one action is good and another is bad. As G.B. Shaw stated, „the Golden Rule is that there is no Golden Rule.” The only sin is calling something a sin, that is being judgmental or intolerant.

4. We can only know appearances not reality (truth). We may speak about "my truth" and "your truth," but to claim any objective truth is pure arrogance. After all, consciousness is merely a chemical reaction.

In Reason in the Balance Johnson demonstrates how this philosophy of naturalism has become identified with „science.” As such it dominates our legal and educational system from universities on down. Those who hold an opposite belief (theism) can win acceptance by saying their faith is a private matter, it gives them personal comfort and they would never think of „imposing” their subjective beliefs on anyone else. If naturalism and theism come into conflict (Johnson describes recent court cases where it has) the argument is framed as „science vs. religion,” and the latter by implication isirrational. Sagan squeezes that point hard in Demon Haunted World but comes across like a man who gets a lot of rind in his orange juice because he does not know when to stop.

za: Heartland/2964/reason

lęk przed alternatywą naturalizmu …

Over 40 years ago, C.S. Lewis noted the tendency of scientists to rally around naturalism, not because of the evidence, but because they fear the alternative:

„The Bergsonian critique of orthodox Darwinism is not easy
to answer. More disquieting still is D.M.S. Watson’s
defense. „Evolution itself,” he wrote, „is accepted by
zoologists not because it has been observed to occur or…
can be proved by logically coherent evidence to be true,
but because the only alternative, special creation, is
clearly incredible.” Has it come to that? Does the whole
cast structure of modern naturalism depend not on positive
evidence but simply on an a priori metaphysical
prejudice? Was it devised not to get in facts but keep out God?
–C.S. Lewis, The Weight of Glory