kościoły postmodernistycznej cywilizacji …

Nawet architektura jest „sakralna” … i czynne całą dobę na okrągło …

współczesne kościoły

Reklamy

degrengolada …

To jakaś paranoja i otępienie. Ludzie są jakby otumanieni w swej bucie, arogancji, zarozumiałości, zaślepieni w egoizmie i uporze trwania w swoich błędach … skąd się to bierze, co jest źródłem ??? Mają głębokie poczucie pustki i bezsensu, ale odrzucają to, co mogłoby ich uratować, natomiast idą za złem, wszystko się ludziom pomieszało.

Albo ktoś im pomieszał …

Niestety wielu ludzi dzisiaj woli iść wygodną ścieżką rozpusty i bezmyślności, rozrywki i łatwizny. Wytrwanie i zmaganie z przeciwnościami wymaga dojrzałości, a tej właśnie najbardziej ludziom brakuje. To dlatego jest antykoncepcja, eutanazja, rozwody i ryzykowne tabletki na odchudzanie… To postawa dziecka, które mówi np. ” ja chcę lalkę” i rzuca się w sklepie na podłogę z histerycznym płaczem. Tyle że kupienie w takiej chwili lalki to pogłębianie histerii.

zagubieni w cywilizacji …

Jest absolutnym pewnikiem, że cała nasza współczesna CYWILIZACJA, w której żyjemy jest budowana na zupełnie innych zasadach niż chrześcijaństwo! Ekonomia, oświata, obyczajowość, media, kultura, rozrywka, etyka … dosłownie wszystko jest przeciwne wartościom chrześcijańskim, przeciwne rodzinie, przeciwne moralności, przeciwne jakimkolwiek wartościom religijnym czy etycznym.

I nie ma się co łudzić, to się nie zmieni, to będzie się pogarszać a rozdźwięki przepaść będzie się powiększać …

Pytaniem podstawowym jest: „jak ratować katolików, ludzi wierzących z tego stanu schizofrenii ???”   Tak wielu się w tym po prostu gubi …

Kilka cytatów z Pisma Świętego

Ez 3:17-21

Synu człowieczy, ustanowiłem cię stróżem nad pokoleniami izraelskimi. Gdy usłyszysz słowo z ust moich, upomnisz ich w moim imieniu. Jeśli powiem bezbożnemu: Z pewnością umrzesz, a ty go nie upomnisz, aby go odwieść od jego bezbożnej drogi i ocalić mu życie, to bezbożny ów umrze z powodu swego grzechu, natomiast Ja ciebie uczynię odpowiedzialnym za jego krew. Ale jeślibyś upomniał bezbożnego, a on by nie odwrócił się od swej bezbożności i od swej bezbożnej drogi, to chociaż on umrze z powodu swojego grzechu, ty jednak ocalisz samego siebie. Gdyby zaś sprawiedliwy odstąpił od swej prawości i dopuścił się grzechu, i gdybym zesłał na niego jakieś doświadczenie, to on umrze, bo go nie upomniałeś z powodu jego grzechu; sprawiedliwości, którą czynił, nie będzie mu się pamiętać, ciebie jednak uczynię odpowiedzialnym za jego krew. Jeśli jednak upomnisz sprawiedliwego, by sprawiedliwy nie grzeszył, i jeśli nie popełni grzechu, to z pewnością pozostanie przy życiu, ponieważ przyjął upomnienie, ty zaś ocalisz samego siebie.

(BT)

Hbr 4:12-13

Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.

(BT)

2 Tm 3:1-5

A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. Ludzie bowiem będą

– samolubni,

– chciwi,

– wyniośli,

– pyszni,

– bluźniący,-

nieposłuszni rodzicom,

– niewdzięczni,

-niegodziwi,

– bez serca,

– bezlitośni,

– miotający oszczerstwa,

– niepohamowani,

– bez uczuć ludzkich,

– nieprzychylni,

– zdrajcy,

– zuchwali,

– nadęci,

– miłujący bardziej rozkosz niż Boga.

Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń.

(BT)

2 Tm 4:1-5

Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, /w razie potrzeby/ wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!

(BT)

Jak tu być dobrym pasterzem w takich czasach ????

współczesna mentalność

Innym przejawem współczesnej religijnej biedy lub mizerii jest coś, co określiłbym bardzo surowo mianem „szczeniackiej mentalności rozkapryszonego dziecka”. Mentalność taka wyraża się w przekonaniu: „Wierzę w Boga, jeśli Bóg spełnia moje życzenia, zachcianki i kaprysy, a jeśli nie to przestaję w Niego wierzyć a nawet Go ukaram i przestanę się modlić i chodzić do kościoła”. Iluż ludzi odchodzi od Kościoła, od wiary i od sakramentów tak właśnie rozumując?

Taka mentalność rozkapryszonego dziecka nie chce i nie może zrozumieć, że matka nie pozwala bawić się dziecku na środku ruchliwej ulicy nie dlatego, że go nie kocha, ale właśnie dokładnie przeciwnie dlatego, że go kocha i chce chronić dziecko przed niebezpieczeństwem i katastrofą. Rozkapryszone dziecko oczywiście nie przyjmie takiego rozumowania i będzie dogłębnie przekonane, że matka jest zła, zawistna, mściwa i w ogóle czyni życie dziecka nieznośnym.

O ile jednak może to być zrozumiałe w przypadku rozkapryszonego dziecka, to trudno jest zrozumieć taką „filozofię” w przypadku osoby dorosłej. W obydwu przypadkach jest to jednak efekt podstawowego braku, a mianowicie BRAKU ZAUFANIA, braku zawierzenia. Dziecko nie ufa swojej matce, nie wierzy że ona chce jego dobra, bo ona odmawia mu „przyjemności”, zabawy, nie spełnia jego zachcianek i kaprysów. W przypadku dorosłego sytuacja jest podobna. Nie wierzy on, nie ufa Bogu, Który samym Dobrem, że Bóg go kocha i chce dla niego dobra, odmawiając mu „przyjemności”, czy nawet dopuszczając czasami cierpienie i ból.

Cierpienie ma sens jedynie wtedy, gdy zaufamy Bogu, gdy uświadomimy sobie, ze Bóg zbawił świat nie przez magiczne i łatwiutkie sztuczki, ale przez swoje własne cierpienie na krzyżu.